Azot to gaz, który w warunkach normalnych jest całkowicie niepalny i nie wchodzi w reakcje z tlenem z powietrza, dlatego nie tworzy z nim mieszanki wybuchowej. W praktyce przemysłowej, szczególnie w branży przeróbki kopalin czy magazynowania surowców, stosuje się azot właśnie do zabezpieczania instalacji przed ryzykiem pożaru lub wybuchu. Azot wykorzystuje się na przykład do inertyzacji zbiorników, silosów czy układów technologicznych zawierających substancje łatwopalne. To jest taka praktyka, którą naprawdę polecam każdemu, kto ma do czynienia z gazami palnymi – azot skutecznie "wypycha" tlen, eliminując warunki do powstania eksplozji. Moim zdaniem warto zapamiętać, że azot jest gazem obojętnym – nie tylko nie wybucha, ale wręcz pomaga zapobiegać wybuchom. Tlen oczywiście jest potrzebny do spalania, a gazy takie jak metan, acetylen czy butan przy odpowiednim stężeniu z powietrzem tworzą mieszanki wybuchowe, co potwierdzają nawet normy branżowe i przepisy BHP. Azot natomiast to taki gaz ochronny – i nie ma co tu kombinować, zawsze jest po stronie bezpieczeństwa. Dla bezpieczeństwa ludzi i procesów technologicznych stosowanie azotu to absolutny standard w przemyśle.
Wybór acetylenu, metanu lub butanu jako gazu, który nie tworzy mieszanki wybuchowej z powietrzem, wynika najczęściej z nieświadomości lub pomylenia właściwości gazów palnych z niepalnymi. Acetylen, metan oraz butan są typowymi przedstawicielami gazów palnych, które w odpowiednim zakresie stężeń w powietrzu tworzą wysoce wybuchowe mieszaniny. W praktyce przemysłowej – na przykład w kopalniach, zakładach chemicznych czy podczas magazynowania paliw gazowych – właśnie te trzy gazy są szczególnie niebezpieczne pod względem zagrożenia wybuchem. Acetylen jest nawet bardziej niebezpieczny ze względu na szeroki zakres stężeń wybuchowych i niską energię zapłonu. Metan to podstawowe zagrożenie w górnictwie podziemnym, a butan – szeroko stosowany w butlach gazowych – też potrafi stworzyć bardzo niebezpieczną atmosferę. Typowym błędem jest założenie, że jeśli gaz nie pali się sam z siebie, to nie wybucha, a prawda jest taka, że wybuch następuje właśnie przy zmieszaniu z tlenem z powietrza. Azot jest tu wyjątkiem, bo jest gazem zupełnie obojętnym – nie wspiera spalania ani nie wybucha, a wręcz przeciwnie, wykorzystuje się go do poprawy bezpieczeństwa procesów technologicznych. Z mojego doświadczenia wynika, że mylenie tych właściwości prowadzi do poważnych wypadków w branży, szczególnie jeśli nie przestrzega się standardów BHP i nie rozumie się mechanizmów wybuchowości gazów. Warto pamiętać, że przepisy nakazują stosowanie azotu właśnie do tworzenia atmosfer niepodtrzymujących spalania, a wszystkie pozostałe wymienione gazy są zagrożeniem wybuchowym nawet przy stosunkowo niewielkim stężeniu w powietrzu.