Kaolin to rzeczywiście surowiec mineralny, który poddaje się procesowi wzbogacania, żeby uzyskać odpowiednią jakość dla przemysłu ceramicznego. Generalnie, w praktyce przeróbki surowców kaolinowych chodzi o to, żeby oddzielić niepożądane domieszki, takie jak kwarc czy mika, bo to właśnie one mogą psuć parametry gotowych wyrobów ceramicznych. Często wykorzystuje się procesy takie jak płuczka hydrauliczna, klasyfikacja hydrocyklonowa czy nawet flotacja do usuwania drobnych zanieczyszczeń. Z mojego doświadczenia wielu operatorów nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo precyzyjnie trzeba podejść do kontroli uziarnienia i parametrów procesu, żeby efekt końcowy był zgodny z technologicznymi wymaganiami. Wzbogacony kaolin znajduje zastosowanie m.in. w produkcji porcelany, glazury czy wysokogatunkowych papierów powlekanych. Ważne jest też to, że normy branżowe, np. PN-EN 1248, dokładnie określają czystość i parametry kaolinu, więc bez wzbogacania nie byłoby szans na spełnienie tych standardów. Moim zdaniem to temat, który warto zgłębić szerzej, bo od jakości kaolinu zależy późniejszy sukces całego procesu technologicznego w ceramice. Przeróbka kaolinu to świetny przykład, jak technologie przeróbcze mają realny wpływ na jakość produktów finalnych – nie tylko w teorii, ale i w praktyce na hali produkcyjnej.
Wybór gnejsu, bazaltu czy granitu wynika raczej z nieporozumienia co do procesów przeróbczych w branży ceramicznej. Te skały to materiały twarde, używane głównie jako kruszywa w budownictwie, drogownictwie albo jako surowce do produkcji kostki brukowej, a nie do procesów, gdzie istotna jest bardzo wysoka czystość i specyficzna mineralogia. W praktyce technologicznej nie poddaje się ich wzbogacaniu w celu uzyskania surowców dla ceramiki, ponieważ nawet po obróbce nie spełniają wymaganych parametrów – głównie pod względem zawartości tlenków glinu i innych domieszek. Typowym błędem jest założenie, że skoro z tych skał można coś zrobić, to nadają się też do ceramiki. Niestety, to nie działa w ten sposób – przemysł ceramiczny wymaga bardzo drobnoziarnistych i czystych surowców glinokrzemianowych. Kaolin, jako kopalina ilasta, zawiera dużo kaolinitu, który nadaje się idealnie do wysokogatunkowej ceramiki po wzbogaceniu. Często spotyka się mylne przekonanie, że wzbogacanie dotyczy wszystkich rodzajów skał czy minerałów, a w rzeczywistości proces ten stosuje się tylko tam, gdzie ma to sens technologiczny i ekonomiczny. Branżowe normy jasno określają, że tylko surowce o odpowiednim składzie mineralnym i czystości mogą być zastosowane w produkcji porcelany czy innych wyrobów ceramicznych. Warto przy tej okazji pamiętać, że procesy wzbogacania są kosztowne i prowadzi się je tylko wtedy, gdy pozwalają osiągnąć istotnie wyższą wartość użytkową materiału, czego w przypadku gnejsu, bazaltu i granitu po prostu nie da się uzyskać na potrzeby ceramiki.