Maksymalna zawartość podziarna w sortymentach średnich węgla kamiennego nie może być większa niż 10%. Wynika to wprost z norm jakościowych stosowanych w branży wydobywczej. W praktyce oznacza to, że podczas produkcji i klasyfikacji węgla w zakładzie przeróbczym, kontroluje się uziarnienie każdego sortymentu i dba o to, by ilość drobnych ziaren (czyli podziarna – materiału o wymiarach mniejszych niż dolna granica sortymentu) nie przekraczała właśnie tej wartości. Jest to szczególnie ważne z punktu widzenia odbiorców, bo zbyt wysoka zawartość podziarna w sortymencie średnim prowadzi do obniżenia wartości opałowej, a czasem nawet do reklamacji. W wielu kopalniach stosuje się różne technologie przesiewania, separatory oraz kontrolę laboratoryjną, żeby ten parametr był zawsze pod kontrolą. Moim zdaniem te 10% to taki kompromis – z jednej strony nie jest to zbyt restrykcyjne, by niepotrzebnie nie zawyżać kosztów produkcji, a z drugiej strony daje gwarancję, że uzyskany węgiel ma powtarzalną jakość. Warto zwracać uwagę, jak ten parametr wpływa na dalsze etapy przeróbki, bo im mniej podziarna, tym bardziej przewidywalny produkt. Miałem okazję widzieć, jak istotne jest to dla elektrowni, które potrzebują paliwa o konkretnych właściwościach – przesiewacze i laboratoria mają wtedy pełne ręce roboty, bo każda partia jest dokładnie sprawdzana.
W branży przeróbki mechanicznej węgla kamiennego jednym z najważniejszych parametrów jakościowych jest uziarnienie, a ściślej – zawartość podziarna w danym sortymencie. Wybierając wartości niższe niż 10% (czyli 6% lub 8%), można by założyć, że normy są bardziej rygorystyczne, ale tak nie jest – większość zakładów przeróbczych i dokumentacji branżowej jasno wskazuje 10% jako maksymalny dopuszczalny poziom podziarna w sortymentach średnich. To takie minimum, które da się technicznie osiągnąć bez zbytnich strat wydobycia czy nadmiernych kosztów sortowania. Z kolei przekroczenie tej granicy – na przykład wybór 15% – świadczyłby o zbyt dużej tolerancji na obecność drobnych frakcji, co nie jest akceptowane przez odbiorców przemysłowych i energetykę. Praktyka pokazuje, że już przy wartościach powyżej 10% pojawiają się problemy z parametrami spalania, a także zwiększa się ilość reklamacji, bo odbiorca dostaje towar niespełniający uzgodnionych wymagań. Czasami można spotkać się z mylnym przeświadczeniem, że im mniej podziarna, tym lepiej – i to prawda, ale ustawienie granicy zbyt nisko (np. 6%) nie ma uzasadnienia technologicznego i powodowałoby tylko niepotrzebne zwiększenie odpadów. Z drugiej strony, myślenie, że 15% to wciąż akceptowalna wartość, wynika zwykle z braku znajomości norm lub błędnego założenia, że klienci nie przykładają wagi do tej cechy. Tymczasem węgiel o zbyt dużej ilości podziarna traci na wartości użytkowej i ekonomicznej. Takie pomyłki wynikają najczęściej z nieznajomości aktualnych standardów branżowych lub rutynowego podejścia do sortowania bez dokładnej kontroli laboratoryjnej. Podsumowując, tylko 10% jest zgodne ze standardami i pozwala zachować odpowiedni poziom jakości produktu na rynku.