Metan faktycznie nie jest gazem wonnym – i to jest dość ciekawa cecha pod kątem bezpieczeństwa przemysłowego. W czystej postaci metan jest zupełnie bezbarwny i bezzapachowy, dlatego w praktyce, na przykład w gazownictwie czy podczas transportu gazu ziemnego, dodaje się do niego substancje nazywane odorantami (najczęściej merkaptany), które mają bardzo intensywny i łatwo wyczuwalny zapach. Dzięki temu użytkownicy i pracownicy mogą szybko zidentyfikować nawet niewielki wyciek gazu i zapobiec groźnym sytuacjom, np. wybuchom. To ciekawe, że często właśnie przez brak zapachu metan staje się bardziej niebezpieczny niż się wydaje. W sytuacjach kopalnianych tę informację wykorzystuje się w procedurach bezpieczeństwa: detektory metanu muszą być bardzo czułe, bo ludzki nos nie jest w stanie go wyczuć. Moim zdaniem warto zapamiętać, że choć metan jest gazem cieplarnianym, wybuchowym i szeroko stosowanym jako paliwo (gaz opałowy), to sam w sobie nie ma żadnej charakterystycznej woni. Takie rzeczy często się mylą nawet wśród osób związanych z branżą, zwłaszcza gdy codziennie mają kontakt z gazem ziemnym, który już ma dodane substancje zapachowe. Dobre praktyki branżowe zawsze zakładają monitoring i detekcję metanu w miejscach ryzyka, niezależnie od jego właściwości zapachowych.
Metan, mimo że nie posiada żadnego zapachu w swojej czystej postaci, pełni kilka bardzo istotnych funkcji oraz wykazuje specyficzne właściwości, które mogą być źródłem nieporozumień. Przede wszystkim jest klasyfikowany jako silny gaz cieplarniany, mający nawet kilkadziesiąt razy większy wpływ na efekt cieplarniany niż dwutlenek węgla w perspektywie krótkoterminowej. Dodatkowo, ze względu na swoje właściwości wybuchowe, metan można spotkać na listach substancji stwarzających poważne zagrożenie w kopalniach i instalacjach przemysłowych. W wielu normach i instrukcjach BHP podkreśla się, jak ważne jest monitorowanie jego obecności w powietrzu, szczególnie w zamkniętych przestrzeniach. Jako gaz opałowy, metan jest podstawowym składnikiem gazu ziemnego używanego w gospodarstwach domowych oraz przemyśle energetycznym, co w praktyce oznacza, że znajduje szerokie zastosowanie jako czyste źródło energii. Często jednak popełniany jest błąd polegający na utożsamianiu zapachu gazu ziemnego z zapachem metanu – tymczasem to dodawane odoranty, a nie sam metan, odpowiadają za charakterystyczną woń. Niektórym wydaje się, że wszystkie gazy używane w energetyce mają intensywny zapach, bo tak jesteśmy uczeni w kontekście bezpieczeństwa domowego. Jednak właśnie brak zapachu w przypadku czystego metanu stanowi wyzwanie przy projektowaniu systemów detekcji i zabezpieczeń. Takie nieporozumienia mogą prowadzić do niedoceniania zagrożenia związanego z wyciekiem metanu w środowiskach przemysłowych i górniczych. Pamiętanie o rzeczywistych właściwościach metanu pozwala lepiej stosować się do dobrych praktyk branżowych i unikać niebezpiecznych uproszczeń.