Wzbogacanie mułów węglowych metodami fizykochemicznymi to naprawdę ciekawy temat w przeróbce węgla. Chodzi przede wszystkim o wykorzystanie technologii takich jak flotacja, która pozwala efektywnie oddzielić drobne cząstki węgla od skały płonnej. Moim zdaniem to jest podstawa współczesnej przeróbki – bez tego nie da się osiągnąć odpowiedniej jakości koncentratów, szczególnie z odpadów powstających w procesie wydobycia. Muły węglowe to bardzo drobnoziarnisty materiał, którego nie sposób skutecznie wzbogacać klasycznymi metodami mechanicznymi, bo tam rozmiar ziaren jest za mały, a różnice gęstości praktycznie niewykorzystane. Flotacja, czyli wprowadzanie odczynników powierzchniowo czynnych i napowietrzanie, sprawia, że cząsteczki węgla przyklejają się do pęcherzyków powietrza i wypływają na powierzchnię. Bardzo sprytne rozwiązanie i w dodatku wysoce wydajne – aktualne normy wręcz wymagają stosowania takich metod, aby ograniczać ilość odpadów i poprawić odzysk surowca. W praktyce każda nowoczesna instalacja zajmująca się przeróbką węgla korzysta z tej technologii, a jej znajomość to naprawdę podstawowa wiedza dla każdego technika przeróbki kopalin. Warto też zauważyć, że właściwe zastosowanie fizykochemii pozwala nie tylko na uzyskanie surowca o lepszych parametrach, ale także na ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko.
Wybierając inną odpowiedź niż muły węglowe, łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że każdą kopalinę można wzbogacać dowolną metodą, a to zupełnie nie tak. Metody fizykochemiczne, takie jak flotacja czy zastosowanie odczynników chemicznych, mają największe zastosowanie właśnie przy mułach węglowych i innych kopalinach o bardzo drobnym uziarnieniu. Miały węglowe, choć też pochodzą z węgla, najczęściej poddaje się separacji grawitacyjnej lub mechanicznej, bo ich ziarna są większe i łatwiej wykorzystać różnice gęstości. Sól kamienna zazwyczaj jest wzbogacana poprzez klasyczne procesy krystalizacji, rozpuszczania i rekryystalizacji, czyli metody typowo chemiczne lub mechaniczne, a nie fizykochemiczne w sensie flotacji. Piaski szklarskie natomiast przechodzą głównie przez procesy mechaniczne – przesiewanie, płukanie czy klasyfikację, rzadko kiedy stosuje się wobec nich zaawansowane wzbogacanie fizykochemiczne, bo ziarna są wystarczająco duże i różnice własności są łatwe do wykorzystania mechanicznie. W branży często popełnia się błąd utożsamiania wzbogacania z jakąkolwiek separacją, a przecież każda technologia jest dobierana do konkretnego typu surowca i jego parametrów. Najlepsi technicy wiedzą, że klucz leży w dobraniu metody do wielkości ziarna, rodzaju nieczystości i oczekiwanej czystości produktu. Niedopasowanie technologii do rodzaju kopaliny może prowadzić do strat materiałowych, niskiej efektywności lub nawet zanieczyszczenia środowiska. Moim zdaniem, warto zawsze patrzeć na całość procesu technicznego i znać podstawy doboru technologii – to podstawa dobrej praktyki w każdej nowoczesnej przeróbce kopalin.