Miejsca przesypów to takie punkty w instalacji przeróbczej, gdzie materiał sypki – w tym węgiel – przenoszony jest z jednego urządzenia na drugie, najczęściej przez krótki odcinek otwarty. To właśnie tutaj bardzo często powstaje i unosi się pył węglowy, bo w trakcie przesypywania materiał jest rozdrabniany, uderza o konstrukcje i generuje pylenie. Moim zdaniem, większość praktyków wie, że przesypy należą do najbardziej narażonych miejsc na wybuch pyłu, szczególnie jeśli nie działają układy odpylania albo wentylacja jest kiepska. Branżowe normy bezpieczeństwa wyraźnie podkreślają konieczność stosowania zabezpieczeń na przesypach – od osłon pyłoszczelnych, przez systemy odpylania, po monitoring poziomu zapylenia. Spotyka się też często z automatyką wykrywającą niebezpieczne stężenia pyłu. Przykład z praktyki: w dużych zakładach przeróbczych właśnie na przesypach montuje się często urządzenia do neutralizacji pyłu, bo tam najłatwiej o zapłon przy iskrze lub nagrzanym elemencie. Warto wiedzieć, że suche, zawieszone w powietrzu pyły węglowe mogą stworzyć wybuchową mieszaninę nawet przy bardzo niskim stężeniu, co pokazało już wiele analiz powypadkowych. Z punktu widzenia bezpieczeństwa pracy, każda osoba mająca do czynienia z eksploatacją przesypów powinna być wyczulona na zagrożenie wybuchem pyłu – ignorowanie tego to prosta droga do poważnych zdarzeń.
W praktyce procesów przeróbki węgla zagrożenie wybuchem pyłu jest bardzo mocno związane z miejscami, gdzie powstają i unoszą się suche pyły, czyli tam, gdzie materiał jest przesypywany, rozdrabniany albo przemieszcza się swobodnie w powietrzu. Osadniki, hydrocyklony czy zbiorniki cieczy ciężkiej to urządzenia, które pracują z użyciem wody lub cieczy obojętnych – tu pyły są wiązane przez wodę i nie mają warunków do tworzenia zawiesin powietrzno-pyłowych. Przykładowo, w osadniku materiał jest zanurzony w wodzie, proces opiera się na sedymentacji, więc pył węglowy praktycznie nie ma szans uwolnić się do atmosfery i utworzyć mieszaninę wybuchową. Podobnie w hydrocyklonie – to urządzenie do klasyfikacji hydraulicznej, działa na zasadzie odwirowywania zawiesiny wodno-węglowej, a nie powietrzno-pyłowej. Zbiorniki cieczy ciężkiej służą do procesu wzbogacania węgla na mokro, pyły są tam od razu zwilżane. Wybór tych odpowiedzi najczęściej wynika z pewnego mylnego skojarzenia, że wszędzie gdzie jest węgiel, istnieje niebezpieczeństwo wybuchu pyłu. Jednak to suchy pył unoszący się w powietrzu jest głównym źródłem zagrożenia – a takie warunki panują przede wszystkim na przesypach i w suchych procesach. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby zaczynające przygodę z przeróbką często przeceniają zagrożenia w obszarach mokrych albo mieszają procesy suche z mokrymi. Warto dobrze rozumieć, gdzie i dlaczego powstaje pył węglowy w warunkach sprzyjających wybuchowi, żeby poprawnie oceniać ryzyko i stosować odpowiednie zabezpieczenia. Kluczowe są tu dobre praktyki branżowe: dokładna analiza miejsc powstawania pyłu, właściwa wentylacja i skuteczne systemy odpylania – a przede wszystkim rozumienie, jak działa proces przeróbki na poszczególnych etapach.