Na rysunku cyfrą 1 oznaczono strefę cieczy klarownej, czyli warstwę znajdującą się powyżej opadających cząstek zawiesiny. W tym obszarze praktycznie nie występują już żadne widoczne cząstki stałe, a ciecz jest przejrzysta. To właśnie ta warstwa jest wykorzystywana w praktyce do odbioru oczyszczonej cieczy po procesie sedymentacji — choćby w klasycznych odstojnikach, zbiornikach do klarowania ścieków czy podczas wstępnej obróbki wody procesowej w kopalniach. Moim zdaniem rozpoznanie tej warstwy jest kluczowe dla każdego technika zajmującego się przeróbką mechaniczną kopalin, bo pozwala prawidłowo oceniać efektywność procesów klasyfikacji i zagęszczania. Ciecz klarowna, zgodnie z dobrymi praktykami, powinna być jak najbardziej wolna od zawiesin, co wpływa na jakość dalszych etapów przeróbki, np. flotacji czy filtracji. W branży bardzo często stosuje się różne modyfikacje odstojników i zagęszczaczy, ale zasada pozostaje taka sama: tylko ciecz klarowna nadaje się do dalszego wykorzystania lub odprowadzenia, reszta wymaga dalszego oczyszczania. Warto też pamiętać, że w praktyce przemysłowej monitoruje się turbidymetrie (zmętnienie) tej warstwy, żeby nie dopuścić do zanieczyszczenia cieczy klarownej drobnymi cząstkami.
W przypadku analizy sedymentującej zawiesiny łatwo można pomylić poszczególne strefy, zwłaszcza jeśli nie miało się jeszcze okazji praktycznie zobaczyć takiego procesu w laboratorium lub zakładzie przemysłowym. Strefa osadu to obszar przy dnie naczynia, gdzie gromadzą się już całkowicie opadłe cząstki i tworzą zwartą warstwę – wyraźnie odróżnia się ona od przejrzystej cieczy na górze. Z kolei strefa zawiesiny to środkowa część kolumny, gdzie unoszą się jeszcze cząstki stałe, powodując zmętnienie cieczy – w tej warstwie proces opadania jeszcze trwa, a ciecz nie nadaje się bezpośrednio do dalszego wykorzystania. Strefa przejściowa, jak sama nazwa wskazuje, to cienki pas pomiędzy zawiesiną a cieczą klarowną, gdzie liczba opadających cząstek gwałtownie spada, ale nadal mogą się tam pojawiać pojedyncze drobiny. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszy błąd polega na utożsamianiu górnej warstwy z zawiesiną lub warstwą przejściową – dzieje się tak, gdy nie zwróci się uwagi na całkowitą przejrzystość tej części cieczy. To właśnie ciecz klarowna jest najbardziej pożądana z punktu widzenia technologii przeróbki, bo jest wolna od zawiesin i można ją potem bezpiecznie odprowadzać lub wykorzystywać ponownie. Z perspektywy praktyki zawodowej szczególnie ważne jest rozróżnianie tych stref, ponieważ każda z nich ma inny wpływ na wydajność i jakość procesów technologicznych, takich jak klasyfikacja hydrauliczna czy zagęszczanie, a błędna identyfikacja może skutkować obniżeniem efektywności całego zakładu.