Ten znak ostrzegawczy jasno informuje o zagrożeniu substancjami żrącymi. Ilustracja pokazuje rękę oraz powierzchnię, na które spadają krople cieczy i powodują wyraźne uszkodzenia – to typowe zobrazowanie działania substancji żrącej, czyli takiej, która może powodować poważne uszkodzenia skóry, tkanek, a także materiałów konstrukcyjnych. W praktyce spotykasz taki znak wszędzie tam, gdzie pracujesz z kwasami, zasadami albo środkami czyszczącymi stosowanymi np. w laboratoriach czy podczas procesów przeróbki. Moim zdaniem nie da się tego lekceważyć – wystarczy chwila nieuwagi i może dojść do poważnych poparzeń. Branżowe standardy, np. rozporządzenia o oznakowaniu miejsc pracy czy przepisy BHP, nakazują takie oznaczenia w miejscach, gdzie istnieje realne ryzyko kontaktu z substancjami żrącymi. Warto przy tym pamiętać, że odzież ochronna, okulary i rękawice to nie fanaberia, tylko absolutny wymóg bezpieczeństwa, bo nawet niewielka ilość kwasu siarkowego czy wodorotlenku sodu może bardzo szybko uszkodzić skórę albo zniszczyć powierzchnię urządzenia. Uważam, że świadomość takich zagrożeń i rozpoznawanie znaków to podstawa profesjonalnej pracy w przemyśle czy laboratorium.
Znak przedstawiony na ilustracji bardzo często bywa mylony z innymi, szczególnie gdy nie mamy dużego doświadczenia w rozpoznawaniu oznaczeń BHP. Wybór odpowiedzi sugerujących toksyczność, trującość lub wybuchowość wynika często z błędnego skojarzenia z typowymi zagrożeniami chemicznymi. W rzeczywistości jednak znak wskazuje na substancje żrące – charakterystyczne są tu kapiące krople cieczy, które wyraźnie niszczą powierzchnie i uszkadzają rękę, co nie występuje przy znakach toksycznych lub trujących. Substancje toksyczne lub trujące są oznaczane przeważnie czaszką z piszczelami, bo zagrożenie polega na możliwości zatrucia organizmu nawet przy niewielkim kontakcie lub wdychaniu oparów. Z kolei oznaczenia dla substancji wybuchowych przedstawiają eksplodujący obiekt i ostrzegają przed możliwością gwałtownej reakcji chemicznej, która może prowadzić do eksplozji pyłu, gazów czy cieczy. Moim zdaniem najczęstszym błędem jest traktowanie wszystkich zagrożeń chemicznych jako podobnych, choć ich skutki i sposób zabezpieczenia się są zupełnie różne. Prawidłowa identyfikacja znaków to elementarna sprawa w codziennej pracy, bo tylko wtedy wiadomo, jakie środki ochrony dobrać i jak się zachować w razie awarii. Warto zawsze zwracać uwagę na szczegóły piktogramów, bo precyzyjne rozróżnianie ich znaczenia znacząco zwiększa bezpieczeństwo – zarówno nasze, jak i całego otoczenia roboczego.