Obszar zaznaczony na niebiesko na tym wykresie to klasyczny przykład tzw. trójkąta wybuchowości dla mieszaniny metanu z powietrzem. W praktyce, gdy zawartość metanu i tlenu mieści się wewnątrz tego obszaru, istnieje realne zagrożenie wybuchem. W branży górniczej oraz w przemyśle chemicznym stale analizuje się takie wykresy, by minimalizować ryzyko eksplozji, zgodnie z zasadami BHP i standardami, np. normą PN-EN 60079. Przekroczenie minimalnego stężenia tlenu (ok. 12%) oraz obecność metanu w zakresie od ok. 5 do 15% stwarza warunki, w których nawet niewielka iskra może spowodować gwałtowny wybuch. Z mojego doświadczenia, nawet drobne przekroczenie tych granic jest traktowane bardzo poważnie w każdej dobrze zarządzanej kopalni. Trójkąt wybuchowości jest kluczowy przy projektowaniu systemów wentylacyjnych czy czujników gazowych. Co ciekawe, poza tym obszarem mieszanina jest uznawana za niewybuchową, ale to nie znaczy, że jest stuprocentowo bezpieczna – inne zagrożenia wciąż istnieją. W praktyce, każdy technik czy inżynier pracujący przy instalacjach gazowych powinien umieć taki wykres zinterpretować i od razu wdrażać środki zaradcze, gdy tylko mieszanka zbliża się do niebieskiego pola. Takie wykresy są fundamentem bezpieczeństwa w wielu gałęziach przemysłu.
Wiele osób intuicyjnie uważa, że mieszanina metanu z powietrzem poza wartościami granicznymi wybuchowości jest po prostu niewybuchowa, albo wręcz obojętna czy stabilna. Tymczasem rzeczywistość jest trochę bardziej złożona. Oznaczenie niebieskiego obszaru na wykresie jest świadomym wyborem – wskazuje on dokładnie zakres stężeń, w którym mieszanka może wybuchnąć pod wpływem bodźca zapalającego. To nie jest ani mieszanina 'niewybuchowa', ani 'obojętna' (w rozumieniu braku jakiejkolwiek reaktywności), ani tym bardziej 'stabilna' – bo stabilność w chemii czy inżynierii oznacza odporność na zmiany, a tutaj wręcz przeciwnie, mieszanka jest bardzo podatna na gwałtowne reakcje. Błąd polega najczęściej na utożsamianiu stabilności z brakiem niebezpieczeństwa, co w kontekście gazów wybuchowych jest zgubne. Moim zdaniem, przez nieuwagę łatwo przeoczyć, że nawet niewielka zmiana stężenia w obszarze niebieskim radykalnie zwiększa ryzyko poważnego incydentu. Wielu praktyków zapomina też, że tzw. granice wybuchowości nie są absolutne i mogą przesuwać się w zależności od ciśnienia, temperatury czy obecności innych substancji. Typowym błędem jest też myślenie, że poniżej dolnej granicy wybuchowości mieszanina metan-powietrze jest całkiem bezpieczna — a w rzeczywistości może ona stanowić zagrożenie z innych powodów, na przykład przez wypieranie tlenu i wywoływanie niedotlenienia. Dlatego zawsze warto podejść do interpretacji takich wykresów z dużą ostrożnością i świadomością złożoności zagrożeń gazowych.