Szybkość suszenia produktów wzbogacania rzeczywiście zależy od lotności cieczy, która je zwilża. Lotność, czyli zdolność cieczy do odparowywania, ma kluczowe znaczenie w procesach technologicznych suszenia, szczególnie w przeróbce mechanicznej kopalin. Gdy ciecz ma wysoką lotność, paruje łatwiej i szybciej, co znacząco skraca czas suszenia materiałów. To ma duże znaczenie chociażby przy koncentratach węglowych czy rudnych – im krócej trwa suszenie, tym mniejsze zużycie energii i niższy koszt końcowy produktu. W zakładach przeróbczych stosuje się różne typy suszarni, które muszą być dostosowane do rodzaju cieczy obecnej w produkcie. Standardowo przyjmuje się, że woda jest najczęściej spotykaną cieczą, ale czasami w procesach technologicznych pojawiają się też np. alkohole czy inne rozpuszczalniki, które odparowują szybciej i wymagają innego podejścia do wentylacji czy zabezpieczeń ppoż. Z praktyki wiem, że dobór parametrów suszenia, takich jak temperatura, przepływ powietrza czy nawet podciśnienie, zawsze bierze pod uwagę właśnie właściwości cieczy – bez tego łatwo o spore straty jakościowe albo energetyczne. Zwraca się na to uwagę choćby w instrukcjach eksploatacji suszarni bębnowych czy taśmowych. Taka wiedza pozwala lepiej zarządzać procesem i szybciej reagować na zmiany w parametrze wsadu.
W procesach przeróbki mechanicznej kopalin, pojęcie lotności cieczy jest ściśle powiązane z etapem suszenia, a nie innymi operacjami jednostkowymi, jak sedymentacja, przesiewanie czy flokulacja. Z mojego doświadczenia wiem, że łatwo się pomylić, bo każda z tych operacji ma do czynienia z cieczą, ale ich mechanizmy są inne. Sedymentacja polega na opadaniu cząstek w cieczy i zależy głównie od różnicy gęstości między fazami oraz od lepkości roztworu – lotność cieczy nie gra tu roli, bo kluczowa jest jej gęstość i lepkość, a nie to, jak szybko paruje. Przesiewanie natomiast dotyczy głównie rozdziału cząstek stałych na sitach i, co ciekawe, nawet jeśli materiał jest wilgotny, lotność cieczy nie wpływa bezpośrednio na szybkość przesiewania – liczy się raczej uziarnienie, kształt cząstek czy stopień zaklejenia sita. Flokulacja z kolei, czyli łączenie drobnych cząstek w większe aglomeraty, zachodzi na poziomie chemicznym i fizykochemicznym w środowisku wodnym lub innym ciekłym, jednak parametrem krytycznym jest tu skład chemiczny cieczy i obecność flokulantów, a nie jej zdolność do odparowywania. Typowym błędem jest łączenie cech cieczy takich jak lotność z procesami, w których ciecz pełni tylko rolę medium transportującego, zamiast zwracać uwagę na zjawiska parowania, które mają znaczenie wyłącznie w suszeniu. W praktyce inżynierowie pracujący przy uruchamianiu instalacji często zmagają się z błędnym przekonaniem, że zmiana cieczy na bardziej lotną poprawi np. sedymentację czy flokulację – to nie działa. Rzetelna analiza właściwości fizykochemicznych cieczy pozwala lepiej dobrać rozwiązania technologiczne i uniknąć kosztownych pomyłek.