W mechaniczno-pneumatycznej maszynie flotacyjnej rzeczywiście kluczowym parametrem, nad którym operatorzy mają największą kontrolę i który realnie wpływa na przebieg procesu wzbogacania, jest ilość powietrza podawanego do komory flotacyjnej. To powietrze odpowiada za tworzenie pęcherzyków, które następnie wychwytują i unoszą na powierzchnię cząstki mineralne o odpowiednich właściwościach powierzchniowych. Im dokładniej ustawiona jest ilość powietrza, tym efektywniej przebiega proces rozdziału – zarówno pod względem jakości koncentratu, jak i uzysku. Często spotyka się sytuacje w zakładach przeróbczych, gdzie nawet niewielka zmiana dawki powietrza wpływa na flotowalność poszczególnych frakcji. W praktyce kontrolowanie powietrza to codzienność – stosuje się specjalne zawory, rotametry albo rejestratory przepływu. Moim zdaniem, bez tej umiejętności ciężko mówić o poprawnej obsłudze maszyn flotacyjnych. Warto też dodać, że nadmiar powietrza może powodować pienienie i ucieczkę cennych minerałów do odpadu, a zbyt mała ilość sprawia, że proces praktycznie nie zachodzi. Wymagania branżowe oraz instrukcje producentów zawsze podkreślają konieczność kontroli i optymalizacji właśnie tego parametru. Przy okazji, regulacja powietrza bywa jednym z pierwszych zadań, których uczy się młody operator, bo to naprawdę podstawa flotacji.
W procesie flotacji w maszynach mechaniczno-pneumatycznych można łatwo dać się zwieść pozornie ważnym parametrom, które jednak nie mają bezpośredniego wpływu na przebieg wzbogacania. Przykładowo, stopień wypełnienia komory cylpepsami, choć istotny w młynach kulowych czy prętach, tutaj w ogóle nie występuje – tego rodzaju elementy nie są częścią maszyn flotacyjnych, więc kontrolowanie ich nie ma sensu w tym kontekście. Częstotliwość drgań stalowego rusztu też brzmi poważnie, ale odnosi się raczej do przesiewaczy i urządzeń do separacji mechanicznej, nie do flotatorów – tu nie występują specjalne ruszty wibrujące. Z kolei poziom cieczy sklarowanej w komorze, choć faktycznie monitorowany, dotyczy raczej klarowników, osadników albo zbiorników retencyjnych w innych etapach przeróbki. Często mylące jest to, że różne urządzenia przeróbcze mają podobne nazwy parametrów, ale w praktyce liczy się zrozumienie, gdzie i po co dany parametr się reguluje. Najczęstszym błędem jest automatyczne przypisywanie rozwiązań z jednej sekcji zakładu do drugiej, bez sprawdzenia specyfiki maszyny. W maszynach flotacyjnych to właśnie ilość powietrza jest regulowana na bieżąco, bo to ona decyduje o ilości i wielkości pęcherzyków, a przez to o efektywności wynoszenia koncentratu. Pozostałe wymienione parametry mogą być istotne, ale w zupełnie innych urządzeniach lub procesach. Warto na przyszłość pamiętać, by zawsze najpierw sprawdzić, jakie zadanie ma określona maszyna i które jej parametry rzeczywiście podlegają regulacji w praktyce zakładów przeróbczych.