Prawidłowa odpowiedź to klasa górna, ponieważ w procesie przesiewania nadawy przez sito przesiewacza ziarna, które są większe od oczek sita, zostają na sicie. W praktyce, ta frakcja materiału nazywana jest właśnie klasą górną lub nadziarnem. Klasa górna to pojęcie używane zarówno w przemyśle wydobywczym, jak i w laboratoriach technologicznych, gdzie analizuje się rozkład uziarnienia różnych surowców. Moim zdaniem dobrze to widać przy sortowaniu kruszyw budowlanych – kiedy przesiewasz żwir przez sito o określonej wielkości oczek, wszystko co zostaje na sicie, to właśnie klasa górna, np. żwir 16-32 mm. To ułatwia dalszą klasyfikację materiału do odpowiednich zastosowań czy technologii. Stosowanie tej nomenklatury jest ważne w komunikacji między technikami, operatorami i inżynierami, bo pozwala uniknąć nieporozumień podczas planowania procesów przeróbczych. Odpowiedni podział na klasy górne, środkowe i dolne zwiększa wydajność i jakość produkcji, co potwierdzają też wytyczne norm branżowych, np. PN-EN 933 dotyczących badań uziarnienia. Z mojego doświadczenia wynika, że precyzyjne rozróżnianie klas ziarnowych ma ogromny wpływ na dobór dalszych operacji technologicznych i minimalizację strat surowca.
Wiele osób myli pojęcia związane z przesiewaniem, zwłaszcza gdy spotyka się podobnie brzmiące określenia jak nadziarno, podziarno czy klasy dolne i górne. Po przesiewaniu, to co zostaje na sicie, często nazywa się błędnie nadziarnem, choć tak naprawdę nadziarno to także określenie używane, ale nie zawsze precyzyjne w kontekście klasyfikacji ziarnowej. Odpowiedzi sugerujące podziarno albo klasę dolną wynikają często z mylnego założenia, że wszystko co nie przechodzi przez sito, to jakby „niższa” klasa, podczas gdy jest odwrotnie – są to ziarna większe, czyli klasa górna. Podziarno to materiał, który przeszedł przez sito, a więc jest drobniejszy od wielkości oczka, co jest bardzo ważne np. przy kontroli jakości produkcji surowców mineralnych. Użycie niewłaściwego nazewnictwa prowadzi do problemów w dalszych etapach procesu technologicznego i może powodować nieporozumienia w dokumentacji produkcyjnej. Dobre praktyki branżowe wymagają jasnego rozróżnienia klas ziarnowych. Moim zdaniem częstą przyczyną błędów jest brak praktycznego obycia z przesiewaczami oraz nieznajomość norm takich jak PN-EN 933, które jasno definiują terminy stosowane przy analizie granulometrycznej. Warto zapamiętać, że prawidłowe rozumienie tych pojęć ułatwia współpracę i zwiększa efektywność procesów w przeróbce mechanicznej kopalin oraz innych gałęziach przemysłu, gdzie liczy się precyzja w rozdzielaniu frakcji materiałowych.