W procesie flotacji, kluczową rolę odgrywa rozróżnienie pomiędzy ziarnami hydrofobowymi a hydrofilowymi. Ziarna hydrofobowe to takie, które „nie lubią” wody i mają naturalną skłonność do łączenia się z pęcherzykami powietrza, które są wprowadzane do zawiesiny wodnej w komorze flotacyjnej. To właśnie dzięki temu zjawisku hydrofobowe minerały „przyklejają się” do pęcherzyków powietrza, unosząc się wraz z nimi na powierzchnię, gdzie można je zebrać jako pianę flotacyjną. Tak działa flotacja – rozdziela się fazy dzięki różnicom w powierzchniowych właściwościach ziaren. Przykładowo, w górnictwie rud miedzi, ziarna siarczków miedzi są właśnie hydrofobowe po odpowiednim przygotowaniu i dodaniu odczynników kolektorowych, np. ksantogenianów. To pozwala na skuteczne wzbogacanie i wydzielanie koncentratu miedzi. Standardy branżowe, takie jak wskazania producentów urządzeń flotacyjnych czy wytyczne dotyczące doboru odczynników, zawsze podkreślają znaczenie uzyskania jak największej hydrofobowości ziaren mających być wyniesione z pianą. Moim zdaniem to bardzo praktyczna wiedza, bo pozwala zrozumieć, dlaczego np. ziarna kwarcu zwykle zostają w zawiesinie, gdyż są hydrofilowe i nie unoszą się z pianą. Bez tej wiedzy trudno byłoby skutecznie zaprojektować czy zoptymalizować pracę instalacji flotacyjnej.
W procesie flotacji łatwo się pomylić, bo na pierwszy rzut oka pojęcia takie jak hydrofilowość czy hydrofobowość mogą wydawać się podobne albo wręcz mylące. Czasem uczniowie zakładają, że skoro ziarna mają być wynoszone przez pianę, to powinny być dobrze zwilżane przez wodę, a więc hydrofilowe. Nic bardziej mylnego! To właśnie ziarna hydrofobowe, czyli takie, które nie mają powinowactwa do wody, są preferencyjnie wychwytywane przez pęcherzyki powietrza. Hydrofilowe natomiast pozostają w roztworze wodnym i opadają na dno komory flotacyjnej. Termin hydrostatyczny wprowadza dodatkowe zamieszanie, bo kojarzy się z równowagą sił w cieczy, ale w kontekście flotacji nie ma on zastosowania do opisu właściwości ziaren. Z kolei higrodynamiczny brzmi naukowo, lecz nie jest to pojęcie spotykane przy charakterystyce minerałów ani nie odnosi się do ich zachowania w procesie flotacji. Częstym błędem jest też niedocenienie roli odczynników flotacyjnych – to one nadają hydrofobowość odpowiednim ziarnom, co jest podstawą skuteczności procesu. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie nieznajomość tych szczegółów często prowadzi do nieprawidłowych interpretacji, przez co później trudniej zrozumieć, dlaczego niektóre minerały są odzyskiwane w pianie, a inne nie. Prawidłowe rozumienie tych pojęć jest kluczowe, by dobrze opanować praktykę i teorię flotacji, zwłaszcza gdy przychodzi do optymalizacji procesu lub rozwiązywania problemów technologicznych.