Odpowiedź jest trafna, bo ziarna piasku płukanego o granulacji poniżej 100 µm faktycznie klasyfikuje się w praktyce przemysłowej jako drobnoziarnisty odpad. W procesach przeróbki mechanicznej kopalin, zwłaszcza piasków, chodzi o to, by uzyskać produkt o odpowiedniej frakcji, która spełnia wymagania norm dotyczących jego zastosowania, na przykład w budownictwie czy produkcji betonu. Ziarna zbyt drobne, czyli właśnie te poniżej 100 µm, są trudne do wykorzystania ze względu na ich wpływ na właściwości fizyczne końcowego produktu – często powodują zbytnie zawilgocenie lub pogorszenie parametrów wytrzymałościowych. Przeróbka polega więc na oddzielaniu tych frakcji, zwykle metodą przesiewania lub klasyfikacji hydraulicznej, gdzie drobne ziarna trafiają do strumienia odpadowego. Takie podejście jest standardem w zakładach przeróbczych, bo wpływa na ekonomiczność i efektywność procesu. Szczerze mówiąc, byłem kiedyś na praktykach w zakładzie piaskowym i widziałem, jak te drobinki po prostu wypłukuje się wodą i odprowadza na osadniki. Często te frakcje nie mają wartości rynkowej, więc lepiej się ich pozbyć już na etapie przeróbki. Warto pamiętać, że dobry operator zawsze pilnuje, by ilość drobnoziarnistego odpadu była minimalna, bo to podnosi wydajność i jakość koncentratu. Z mojego doświadczenia wynika, że dokładne rozumienie tych procesów przydaje się nawet na stażu – nie tylko podczas egzaminu.
Ziarna poniżej 100 µm w piaskach płukanych często błędnie są utożsamiane z koncentratem, zwłaszcza drobnoziarnistym, albo nawet z frakcją wartościową. To mylne myślenie wynika chyba z przekonania, że im drobniejszy materiał, tym wyższa jakość, jednak w przypadku technologii przeróbki mechanicznej piasków jest dokładnie odwrotnie. Przemysł budowlany czy drogowy wymaga piasków o określonej granulacji – zbyt drobna frakcja, szczególnie ta poniżej 100 µm, jest niepożądana, bo szkodzi właściwościom mechanicznym i wpływa na trwałość betonu, zapraw czy podsypek. W praktyce, podczas klasyfikacji i płukania piasków, dąży się do usunięcia tych drobinek, które najczęściej są traktowane jako odpad, a nie koncentrat. Mylenie odpadów z koncentratem, czy to drobno-, czy gruboziarnistym, może prowadzić do nieprawidłowego ustawienia parametrów maszyn albo do produkcji materiałów niezgodnych z normami branżowymi – a to już są poważne problemy jakościowe. Wskazanie gruboziarnistego odpadu też jest nietrafione, bo granulacja poniżej 100 µm to przecież bardzo drobny materiał, więc nie pasuje do tej kategorii. Najczęściej spotykanym błędem jest też przekonanie, że całość urobku ma wartość technologiczną, tymczasem tylko odpowiednia frakcja spełnia wymagania surowcowe. Moim zdaniem warto wyrobić sobie nawyk analizowania krzywych uziarnienia, bo one jasno pokazują, które ziarna powinny być odrzucane, a które kierowane do dalszego wykorzystania – i to jest podstawa racjonalnej gospodarki surowcowej w każdym zakładzie przetwórczym.