Prawidłowo wskazałeś, że podczas wzbogacania flotacyjnego w mechaniczno-pneumatycznych flotownikach kontroli nie podlega zawartość obciążnika właściwego. W praktyce, operatorzy tych urządzeń skupiają się na parametrach, które można dynamicznie regulować podczas procesu – na przykład ilości powietrza, poziomie zawiesiny czy dawkowaniu odczynników flotacyjnych. Obciążnik właściwy (czyli skład fazy stałej zawiesiny - najczęściej jest to minerał niepożądany lub skała płonna) jest właściwością wsadu dostarczanego do flotacji i wynika głównie z charakterystyki złoża oraz procesu przygotowania mechanicznego surowca przed flotacją. Nie ma realnej możliwości bieżącej kontroli tej zawartości na etapie prowadzenia procesu w flotowniku – to już jest dane, z czym mamy pracować, a nie coś, co możemy zmienić „w locie”. Moim zdaniem, zrozumienie tej granicy kontroli jest kluczowe w praktycznym prowadzeniu flotacji. W branży mówi się, że dobry operator koncentruje się na tym, na co faktycznie ma wpływ – na przykład dawkuje reagenty, reguluje powietrze według norm i obserwuje poziom zawiesiny, bo te parametry pozwalają na natychmiastową reakcję na zmiany w przebiegu procesu. Natomiast skład wsadu, jeśli odbiega od normy, powinien być monitorowany na wcześniejszych etapach produkcji, np. podczas klasyfikacji czy rozdrabniania, a nie podczas samej flotacji. To podejście jest zgodne z dobrą praktyką i normami zakładowymi w nowoczesnych zakładach przeróbczych.
Często można się pomylić, zakładając, że wszystkie parametry procesu flotacji podlegają bieżącej regulacji lub kontroli przez operatora flotownika. Jednak to nie do końca tak działa w rzeczywistości przemysłowej. Ilość doprowadzanego powietrza jest kluczowym parametrem – powietrze umożliwia tworzenie się pęcherzyków, które wynoszą cząstki wartościowe na powierzchnię. W razie potrzeby operator może szybko zwiększyć lub zmniejszyć ilość powietrza, reagując na aktualne warunki procesu, np. zmieniając prędkość dmuchawy lub otwierając zawory. Podobnie, ilość dozowanych odczynników flotacyjnych, czyli różnych reagentów zbieraczy, pianotwórczych i modyfikatorów, jest pod stałą kontrolą, gdyż nawet niewielkie odchylenia mogą znacznie wpłynąć na skuteczność rozdziału i uzyskiwanych koncentratów. Również poziom zawiesiny flotacyjnej w komorze jest nieustannie monitorowany i regulowany – wpływa zarówno na efektywność procesu, jak i bezpieczeństwo urządzeń. Z mojego doświadczenia wynika, że operatorzy mają do dyspozycji szereg narzędzi i czujników, by optymalizować te parametry na bieżąco. Natomiast zawartość obciążnika właściwego jest niejako „zadaną” cechą wsadu wynikającą z jakości surowca i sposobu prowadzenia wcześniejszych etapów przeróbki – nie można jej już na tym etapie zmienić. To typowy błąd myślowy, wynika z przekonania, że wszystkie atrybuty wsadu pozostają pod ciągłą kontrolą podczas flotacji. W rzeczywistości, kontrola procesu w flotowniku dotyczy tylko tych parametrów, na które operator faktycznie może wpływać, zgodnie z zasadami dobrej praktyki przeróbki mechanicznej kopalin i instrukcjami branżowymi. Warto o tym pamiętać, bo pozwala to uniknąć nieefektywnych prób regulacji tego, co jest już niezmienne na danym etapie.