Prawo Archimedesa to absolutna podstawa, gdy mówimy o rozdziale kopaliny w cieczach ciężkich. W skrócie, prawo to mówi, że na każde ciało zanurzone w cieczy działa siła wyporu równa ciężarowi wypartej przez to ciało cieczy. W praktyce, szczególnie w przeróbce kopalin, pozwala to oddzielać ziarna o różnej gęstości właśnie dzięki różnicom w sile wyporu – lżejsze minerały unoszą się, a cięższe opadają na dno. W zakładach przeróbczych urządzenia typu stoły koncentracyjne czy separatory cieczy ciężkich wykorzystują to prawo niemal dosłownie. To nie jest teoria oderwana od rzeczywistości – jeśli ktoś pracował przy rozdziale barytu czy węglanu żelaza, to wie, jak ważne jest dobranie odpowiedniej cieczy i zrozumienie tego mechanizmu. Często spotyka się błędne próby wyjaśniania tych procesów innymi prawami, ale moim zdaniem właśnie Archimedes leży u podstaw praktycznego rozdziału. Bez tej wiedzy trudno efektywnie optymalizować parametry procesu, np. stężenie cieczy czy czas separacji. Warto też pamiętać, że choć technologia idzie do przodu, to podstawy fizyczne – takie jak to prawo – pozostają niezmienne. W dobrych praktykach branżowych zawsze kładzie się nacisk na rozumienie podstaw fizycznych procesu, bo to klucz do efektywności, jakości i bezpieczeństwa pracy.
Wybór innego prawa niż Archimedesa w kontekście rozdzielania kopaliny w cieczach ciężkich to dosyć częsty błąd, wynikający ze skojarzeń z innymi procesami fizycznymi lub chemicznymi. Prawo Ohma, choć fundamentalne w elektrotechnice, reguluje zależność między napięciem, natężeniem prądu i oporem, i zupełnie nie odnosi się do procesów separacji mechanicznej minerałów czy rozdziału faz w cieczy. Prawo Pascala dotyczy zaś równomiernego rozchodzenia się ciśnienia w cieczy i jest kluczowe w hydraulice, ale nie tłumaczy fizycznych podstaw rozdziału cząstek o różnej gęstości. Faraday zasłynął głównie z badań nad elektromagnetyzmem i elektrolizą, te prawa są szeroko stosowane np. w separacji magnetycznej czy galwanotechnice, ale nie mają bezpośredniego związku z procesami grawitacyjnego rozdziału kopalin. Moim zdaniem problem często wynika z tego, że uczniowie próbują dopasować znane nazwiska do zagadnienia „fizycznego” bez analizy konkretnych mechanizmów działania urządzeń wykorzystywanych w przeróbce mechanicznej. Praktyka pokazuje, że zrozumienie, iż to siła wyporu – a nie ciśnienie, opór czy elektromagnetyzm – decyduje o skuteczności rozdziału, jest kluczowe dla poprawnego rozwiązywania problemów technologicznych. Powiązanie właściwości gęstościowych cząstek oraz cieczy ciężkiej z prawem Archimedesa pozwala na optymalizację parametrów procesu i unikanie strat materiałowych czy błędów w doborze urządzeń. Dlatego w przeróbce kopalin zawsze najpierw patrzymy na podstawy fizyki grawitacyjnej, a dopiero potem ewentualnie na inne oddziaływania.