Podziarnem nazywamy ziarna, które są mniejsze niż wymiar oczka sita, ale z różnych przyczyn nie przeszły przez sito, czyli zostały w klasie górnej po przesiewaniu. To może wydawać się nieco nieintuicyjne, bo teoretycznie wszystko, co jest mniejsze od oczka, powinno znaleźć się w klasie dolnej, ale w praktyce bywa inaczej. Z mojego doświadczenia wynika, że często w zakładach spotyka się sytuację, gdzie drobiny są przyklejone do większych kawałków, zlepione wilgocią lub po prostu utknęły na sicie z innych powodów technologicznych. Branżowe standardy, zwłaszcza przy kalibracji sit i ich czyszczeniu, przewidują taką sytuację i traktują podziarno jako osobną frakcję, którą trzeba potem dodatkowo rozdzielić albo nawet recyrkulować. Z punktu widzenia praktyka, znajomość tej definicji jest bardzo przydatna np. gdy trzeba oceniać efektywność przesiewania albo analizować straty materiałowe. W dobrych zakładach zawsze sprawdza się ilość podziarna w górnej klasie, bo to świadczy o stanie urządzeń i prawidłowym doborze parametrów procesu. Moim zdaniem, kto raz zobaczy przesiew w działaniu, nie pomyli już pojęcia podziarna z produktem klasyfikacji czy surowcem do dalszej przeróbki. Przesiewanie to nie tylko czysta teoria – tu każdy drobiazg technologiczny ma realny wpływ na jakość całego procesu.
Często podczas nauki procesów przeróbczych można się pomylić, zakładając, że podziarno to po prostu materiał, który przeszedł przez sito lub uznajemy je za produkt klasyfikacji. To jednak jest uproszczenie, które nie oddaje całej specyfiki procesu przesiewania. W rzeczywistości, podziarno to ziarna mniejsze od oczka sita, ALE które – z różnych przyczyn – nie przeszły przez sito i pozostały w klasie górnej. Mylenie tej definicji bywa dość powszechne, zwłaszcza jeśli nie miało się okazji obserwować przesiewania na żywo. W praktyce, podczas przesiewania, ziarna mniejsze od oczka sita powinny teoretycznie w całości znaleźć się w klasie dolnej, ale występują czynniki zakłócające: zlepianie, wilgoć, oblepianie większymi grudkami czy nawet niewłaściwe czyszczenie sita. Jeśli więc uznajemy, że podziarno to ziarna, które znalazły się w klasie dolnej, to jest to błąd, bo tam trafia właściwy produkt przesiewania, a nie podziarno. Równie błędne jest utożsamianie podziarna z produktem klasyfikacji – klasyfikacja to szersze pojęcie, obejmujące wydzielanie frakcji o określonym uziarnieniu, a podziarno to tylko problematyczny „dodatek” pozostały w klasie górnej. Często błędnie sądzi się też, że podziarno to materiał przeznaczony do dalszej przeróbki – owszem, czasem trafia do recyrkulacji, ale samo pojęcie podziarna odnosi się do konkretnego zjawiska technologicznego w kontekście przesiewania. Takie nieporozumienia wynikają najczęściej z powierzchownego traktowania procesu lub niewystarczającej praktyki w obsłudze maszyn. W praktyce przemysłowej rozróżnienie tych pojęć jest bardzo istotne, bo pozwala ocenić efektywność procesu przesiewania i stan techniczny urządzeń.