Stopień rozdrobnienia to parametr, który mówi nam, ile razy zmniejszono maksymalny wymiar ziarna podczas kruszenia materiału. W praktyce obliczamy go jako stosunek największego ziarna w nadawie do największego ziarna w produkcie, czyli w tym przypadku 200 mm do 80 mm. Po podzieleniu wychodzi nam właśnie 2,5 i to jest typowa wartość dla kruszarek szczękowych pracujących w takim zakresie. Spotyka się często, że w praktyce dla pierwszych etapów rozdrabniania ten współczynnik oscyluje właśnie w okolicach 2–3, a nie jest ani bardzo wysoki, ani bardzo mały. Z mojego doświadczenia wynika, że zbyt mały stopień rozdrobnienia oznacza niewykorzystanie potencjału maszyny, natomiast zbyt wysoki prowadzi do przeciążenia i nadmiernego zużycia elementów roboczych. Technolodzy przy projektowaniu instalacji zawsze dobierają kruszarkę i jej nastawy pod kątem optymalnego stopnia rozdrobnienia, ponieważ ma to kluczowy wpływ na efektywność dalszych procesów – na przykład efektywność przesiewania czy wzbogacania. Warto też pamiętać, że różne typy kruszarek mają inne typowe zakresy tego współczynnika – kruszarki stożkowe czy walcowe mogą osiągać inne wartości. W razie wątpliwości zawsze warto sięgnąć po katalog producenta lub dokumentację technologiczną zakładu.
Wielu osobom wydaje się, że stopień rozdrobnienia w kruszarkach szczękowych może być bardzo niski lub bardzo wysoki, jednak rzeczywistość przemysłowa wygląda nieco inaczej. Wybierając wartości takie jak 0,4, można by sądzić, że po kruszeniu produkt będzie większy niż nadawa, co nie ma sensu technologicznego – zawsze przecież dążymy do rozdrabniania, a nie powiększania ziaren. Wartość 2,0 jest dość bliska prawidłowej, ale przy podanej granulacji nadawy (0–200 mm) i produkcie (0–80 mm) matematyczny rachunek daje jasno 2,5, więc 2,0 jest jednak za niska i nie oddaje rzeczywistego efektu pracy maszyny. Z kolei 8,0 to wynik zdecydowanie zawyżony – tak wysoki stopień rozdrobnienia osiąga się dopiero w kolejnych stopniach rozdrabniania albo w specjalnych urządzeniach, a nie w klasycznych kruszarkach szczękowych przy wstępnym kruszeniu. Takie przeszacowanie czasem wynika z nieporozumień dotyczących wielkości ziaren lub z mylenia stopnia rozdrobnienia z innymi wskaźnikami efektywności. W praktyce technicznej zawsze należy pamiętać, żeby dobrze rozumieć definicję i kierować się konkretnymi danymi wejściowymi – zarówno wymiarami nadawy, jak i produktu. Moim zdaniem najlepszą metodą na uniknięcie takich pomyłek są regularne ćwiczenia obliczeniowe i analiza dokumentacji technicznej, gdzie wszystkie parametry są jasno opisane. Warto też konsultować się z bardziej doświadczonymi pracownikami, bo takie detale mają duże znaczenie przy projektowaniu i eksploatacji zakładów przeróbczych.