Stosunek otworu sita większego do mniejszego według skali międzynarodowej, czyli tzw. współczynnik skalowania sit, wynosi dokładnie 10^(1/10), co daje wartość 1,259. To rozwiązanie jest przyjęte na całym świecie, bo właśnie taka progresja pozwala na ujednolicenie analiz uziarnienia materiałów w przeróbce mechanicznej kopalin. Moim zdaniem to bardzo wygodne, bo dzięki temu operatorzy i laboranci zawsze wiedzą, jakie średnice oczek będą w kolejnych sitach i nie muszą niczego liczyć na piechotę. W praktyce używa się tak zwanej skali R10, która bazuje na tej wartości – każde kolejne sito ma otwór większy o dokładnie ten współczynnik. Umożliwia to dokładną ocenę rozkładu ziarnowego, niezależnie od laboratorium i kraju. Warto dodać, że zgodność z normami (np. ISO 565 czy PN-ISO 3310-1) wymaga właśnie użycia tego współczynnika. Przykładowo: jeśli jedno sito ma oczko 1 mm, to następne w kolejności będzie miało średnicę około 1,26 mm. Pozwala to precyzyjnie kontrolować proces przesiewania, a przez to także efektywność oddzielania frakcji. Z mojego doświadczenia wynika, że stosowanie tej międzynarodowej skali zdecydowanie minimalizuje nieporozumienia przy przekazywaniu wyników czy analizie technologicznej. Przy pracy z przesiewaczami laboratoryjnymi ta logika jest po prostu nie do przecenienia i praktycznie nie spotyka się już innych współczynników w nowoczesnych zakładach.
Wybierając inną wartość niż 10^(1/10) = 1,259 można się łatwo pomylić, bo w starszych źródłach czy niektórych branżach spotyka się różne systemy skalowania sit, ale w praktyce przemysłowej i laboratoryjnej dominuje jedna norma. Przykładowo, często myli się współczynniki progresji geometrycznej i arytmetycznej. Odpowiedź 2^(1/4) = 1,1892 mogła wydawać się sensowna, bo rzeczywiście w niektórych starych podziałach używano progresji bazującej na pierwiastkach z 2, zwłaszcza w przemyśle cementowym czy mineralnym – ale te skale nie zapewniają jednolitego podziału i obecnie praktycznie z nich nie korzystamy. Podobnie 2^(1/2) = 1,4242 czy 3^(1/3) = 1,4422 są matematycznie poprawnymi współczynnikami dla innych systemów podziału, jednak nie mają odniesienia do międzynarodowej skali stosowanej w analizie sitowej. Takie odpowiedzi biorą się często z mylenia progresji geometrycznej z arytmetyczną albo próbą własnego 'uśredniania' rozmiarów otworów, ale nie są zgodne z aktualnymi normami ISO czy PN. W praktyce laboratoryjnej czy przemysłowej jakiekolwiek odejście od wartości 1,259 skutkuje nieporównywalnością wyników analiz, a czasem wręcz błędami technologicznymi – na przykład złym doborem sit czy niewłaściwą interpretacją rozkładu uziarnienia. Warto pamiętać, że we współczesnej technice przeróbki kopalin niezwykle ważne jest stosowanie jednolitych standardów, bo to ułatwia zarówno komunikację między laboratoriami, jak i automatyzację procesów. Moim zdaniem największy błąd to nieświadome używanie przestarzałych wartości – zawsze lepiej sprawdzić obowiązującą normę niż polegać na intuicji czy dawnych przyzwyczajeniach.