Napędzanie szczęki ruchomej w kruszarkach przekładnią hydrostatyczną to obecnie jedno z najnowocześniejszych i najbardziej efektywnych rozwiązań stosowanych w przemyśle przeróbki mechanicznej kopalin. Hydrostatyczny układ pozwala na bardzo precyzyjne sterowanie ruchem szczęki, płynne rozpędzanie i hamowanie, a także łatwe dostosowanie parametrów pracy do rodzaju rozdrabnianego materiału. To ogromny plus na przykład w kopalniach, gdzie skład surowca bywa mocno zróżnicowany. Dodatkowo, przekładnie hydrostatyczne mają dużą odporność na przeciążenia i chwilowe szczyty obciążenia — co w przypadku kruszarek bywa codziennością, bo czasem trafia się twardszy kamień czy nagły klin materiału. W porównaniu do klasycznych przekładni mechanicznych, układ hydrostatyczny pozwala też obniżyć hałas i wibracje, a operator ma dużo większą kontrolę nad procesem. Co ciekawe, coraz więcej nowoczesnych kruszarek szczękowych w kopalniach odkrywkowych i zakładach przeróbczych jest właśnie wyposażanych w napęd hydrostatyczny – to już powoli taki branżowy standard. No i jeszcze praktyczny detal: dzięki hydrostatyce łatwiej wprowadzić automatykę i monitorowanie stanu maszyny (diagnostyka). Z mojego doświadczenia wynika, że to rozwiązanie daje najwięcej elastyczności, a w przypadku awarii czy nagłego zatrzymania szczęki – pozwala szybko i bezpiecznie wycofać mechanizm. W sumie, jeśli zależy Ci na niezawodności i sprawnej pracy, hydrostatyka to najlepszy wybór.
W przypadku kruszarek szczękowych wybór napędu szczęki ruchomej jest kluczowy dla sprawnej i bezpiecznej eksploatacji urządzenia. Wiele osób błędnie zakłada, że tradycyjne przekładnie zębate są powszechnie stosowane w tego typu maszynach. Jednak w praktyce przekładnia zębata jest raczej wykorzystywana tam, gdzie zależy nam na przenoszeniu stałych, stabilnych obciążeń i ruchu obrotowym, natomiast ruch szczęki ruchomej w kruszarce wymaga płynnej regulacji i możliwości szybkiej reakcji na zmienne opory – a tego zwykła przekładnia zębata nie zapewni w wystarczającym zakresie. Przekładnia cięgnowa, choć bywa stosowana w starych lub bardzo prostych konstrukcjach, nie daje dostatecznej precyzji ani wytrzymałości przy większych mocach i dynamicznych obciążeniach, jakie występują podczas rozdrabniania twardych materiałów. Co więcej, elementy cięgnowe szybko się zużywają, a ich konserwacja jest dosyć uciążliwa. Przekładnie planetarne świetnie sprawdzają się w wielu zastosowaniach przemysłowych, szczególnie tam, gdzie zależy nam na dużym przełożeniu w kompaktowej obudowie, ale ich wykorzystanie przy napędzie ruchomej szczęki w kruszarkach nie jest praktyczne – tu liczy się bardziej elastyczność regulacji i możliwość przenoszenia zmiennych, udarowych obciążeń. Typowym błędem myślowym jest utożsamianie uniwersalności przekładni planetarnej z jej zastosowaniem wszędzie tam, gdzie występują duże siły. W rzeczywistości jednak tylko przekładnia hydrostatyczna daje tę unikalną możliwość dynamicznej kontroli ruchu, płynnej regulacji prędkości oraz natychmiastowego zatrzymania i cofania mechanizmu w razie awarii lub przeciążenia. To dlatego właśnie rozwiązania hydrostatyczne są coraz chętniej wybierane w nowoczesnych systemach kruszących – zarówno ze względów technicznych, jak i bezpieczeństwa. Uważam, że zrozumienie tych różnic to podstawa w pracy z maszynami przeróbczymi, bo pozwala unikać kosztownych błędów eksploatacyjnych.