To urządzenie to klasyczny przykład hydrocyklonu, który powszechnie stosuje się właśnie do klasyfikacji mechanicznej zawiesin, czyli oddzielania cząstek o różnych wielkościach lub gęstościach w przepływie cieczy. Główna zasada działania polega na wykorzystaniu siły odśrodkowej, która powstaje podczas wirowego ruchu zawiesiny - większe i cięższe cząstki są wyrzucane na zewnątrz i opadają do stożkowego zbiornika jako osad (szlam), a mniejsze unoszą się z cieczą klarowaną w górę. Moim zdaniem właśnie w tej prostocie tkwi siła hydrocyklonu – nie ma tu żadnych skomplikowanych mechanicznych części, a proces jest bardzo wydajny i stosunkowo tani w utrzymaniu. W praktyce hydrocyklony są wykorzystywane w wielu gałęziach przemysłu, na przykład w górnictwie, przemyśle chemicznym czy nawet podczas oczyszczania ścieków. Bardzo przydatne są wszędzie tam, gdzie trzeba rozdzielić drobne frakcje materiałów, a standardy branżowe jasno to precyzują – klasyfikacja mechaniczna stanowi podstawę kontroli jakości produktów, bo prawidłowe rozdzielenie uziarnienia ma ogromny wpływ na późniejsze procesy technologiczne. Często bagatelizuje się rolę hydrocyklonu, a w praktyce bywa tak, że odpowiednia regulacja parametrów pracy tego urządzenia poprawia jakość końcowego produktu i zmniejsza zużycie energii w dalszych etapach.
Często spotykanym błędem jest utożsamianie urządzeń o stożkowym kształcie z suszarkami lub odpylaczami, jednak podstawowe zasady działania są tutaj zupełnie różne. Suszarki mają za zadanie usuwać wilgoć z materiałów, zazwyczaj przy pomocy gorącego powietrza lub innego nośnika ciepła i posiadają zupełnie inną budowę – brak w nich typowego dla hydrocyklonu ruchu wirowego, a ich konstrukcja skupia się na maksymalizacji powierzchni wymiany ciepła. Z kolei urządzenia do odpylania, takie jak filtry workowe czy cyklony odpylające, są projektowane z myślą o usuwaniu cząstek pyłu z gazów, a nie z cieczy; ich zadaniem jest oczyszczanie powietrza, a nie klasyfikacja zawiesin. Właśnie przez podobieństwo nazwy, cyklon odpylający jest niekiedy mylony z hydrocyklonem, lecz różni je zupełnie inne medium robocze i cel procesu. Jeśli chodzi o pompowanie cieczy – pompy konstruuje się w innym celu: mają one po prostu przemieszczać ciecz z punktu A do punktu B, nie wpływając zasadniczo na rozdział faz czy uziarnienia. Typowym błędnym założeniem jest przekonanie, że skoro urządzenie działa na cieczach, to pewnie służy do ich przepompowywania. Tymczasem pokazany na rysunku hydrocyklon ma konkretną rolę w procesach przeróbki: pozwala wydzielić z zawiesiny cząstki o określonej wielkości lub ciężarze właściwym, co jest kluczowe w kontroli jakości surowców. Z mojego doświadczenia wynika, że pomyłki pojawiają się zazwyczaj wtedy, gdy nie zwraca się uwagi na przepływ cieczy klarowanej do góry i osadu na dole oraz nie rozumie się mechanizmu wirowego ruchu zawiesiny. To właśnie ten ruch zapewnia efektywną klasyfikację, nie spotykaną w urządzeniach do suszenia, pompowania czy odpylania.