To urządzenie to właśnie kruszarka stacjonarna – klasyka wśród maszyn przemysłowych do rozdrabniania kopalin stałych. W praktyce, kruszarki stacjonarne są fundamentem wielu zakładów przeróbczych, szczególnie tam, gdzie przerabia się duże ilości surowca. Moim zdaniem, jest to sprzęt niezastąpiony w procesach wydobycia i przetwarzania kruszyw – dzięki potężnej konstrukcji i osadzeniu na stałej ramie, zapewniają stabilność i wydajność nawet przy największych obciążeniach. Dobra praktyka mówi, żeby do pierwszego etapu rozdrabniania – czyli rozkruszenia dużych brył surowca – stosować właśnie stacjonarne kruszarki szczękowe czy stożkowe. W przeciwieństwie do mobilnych urządzeń, kruszarki stacjonarne przez lata zachowują niezawodność i łatwo poddają się serwisowaniu, co jest doceniane w branży. Warto pamiętać, że odpowiednio dobrana kruszarka to nie tylko gwarancja uzyskania odpowiedniego uziarnienia, ale też optymalizacja całego ciągu technologicznego, bo od jakości rozdrabniania zależy wydajność kolejnych etapów, jak przesiewanie czy wzbogacanie. Widoczne na zdjęciu elementy, takie jak masywny napęd pasowy, duży lejek zasypowy oraz solidna rama, to typowe cechy tej grupy maszyn. Z punktu widzenia technika czy inżyniera, rozpoznanie i prawidłowe dobranie typu kruszarki to absolutna podstawa dobrej praktyki zakładowej.
Na pierwszy rzut oka łatwo się pomylić, bo urządzenia do przeróbki mechanicznej kopalin bywają do siebie podobne, ale tu warto się zatrzymać i przeanalizować funkcję każdego z nich. Przesiewacz mobilny, choć bardzo przydatny w kopalniach do segregacji materiału na frakcje, nie służy do rozdrabniania – jego głównym zadaniem jest właśnie przesiewanie, a nie kruszenie. Stosuje się go do separacji produktu po wstępnym rozdrabnianiu, a nie do samego rozdrabniania dużych brył. Kruszarka przesuwna, choć brzmi ciekawie, to jednak określenie nietypowe – w praktyce najczęściej spotyka się mobilne kruszarki (czyli takie na podwoziu), ale charakterystyczna budowa maszyny ze zdjęcia, jej masywność i osadzenie na stałej konstrukcji od razu sugeruje wersję stacjonarną, a nie przesuwno-mobilną. Przesiewacz stacjonarny to kolejny klasyczny błąd – takie urządzenie także nie kruszy, a jedynie segreguje materiał o już określonej wielkości ziaren. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszy błąd polega na myleniu urządzeń kruszących z przesiewającymi, bo oba typy maszyn pracują często w jednej linii technologicznej i bywają podobnie zabudowane. Prawidłowa identyfikacja wymaga zwrócenia uwagi na elementy robocze: kruszarki mają mocne szczęki lub stożki, przesiewacze – sita i wibratory. W branży technicznej znajomość tych różnic jest podstawą, bo od właściwego doboru maszyny zależy efektywność całego procesu przeróbki i bezpieczeństwo pracy. Wybierając odpowiedź, warto więc zawsze analizować funkcję oraz budowę urządzenia, a nie tylko jego ogólny wygląd.