Ślimak to zdecydowanie kluczowy element w jednozwojowym klasyfikatorze mechanicznym, jeśli chodzi o transport ziaren. W praktyce ślimak działa na zasadzie powolnego obracania się wokół własnej osi w korycie lub wannie z wodą, przez co cząstki ziaren są przemieszczane wzdłuż urządzenia. Tego typu rozwiązanie jest bardzo często spotykane w zakładach przeróbczych, zwłaszcza tam, gdzie trzeba rozdzielić frakcje ziaren według wielkości i gęstości. Ślimak nie tylko transportuje materiał, ale też pozwala na odpowiednie wymieszanie oraz wypłukiwanie drobniejszych cząstek. Dzięki temu klasyfikator może skutecznie oddzielać lekkie frakcje od cięższych, co ma kluczowe znaczenie w technologii wzbogacania kopalin. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie ślimak znacznie zwiększa efektywność procesu, bo zapewnia płynną i ciągłą pracę bez zbędnych przestojów. Takie rozwiązanie ma też ten plus, że jest dość proste w budowie i serwisowaniu – praktycznie każda ekipa utrzymania ruchu sobie z tym poradzi. No i jeszcze jedno: w branżowych normach i podręcznikach praktycznie zawsze ślimak uznaje się za podstawowy element transportujący w tego typu urządzeniach, więc dobranie tej odpowiedzi to nie tylko poprawność techniczna, ale też zgodność z najlepszymi praktykami stosowanymi na całym świecie.
Wiele osób myli się, sądząc, że kluczowym elementem transportującym ziarna w klasyfikatorze jednozwojowym może być wanna, króciec czy koryto. To dość typowy błąd, bo te podzespoły faktycznie są obecne w konstrukcji urządzenia, ale ich rola jest inna. Wanna jest po prostu zbiornikiem roboczym, w którym odbywa się proces klasyfikacji – utrzymuje ciecz roboczą, w której zanurzony jest ślimak, ale sama z siebie nie transportuje ziaren. Koryto natomiast to najczęściej tylko część obudowy klasyfikatora, gdzie osadza się ślimak, i pełni funkcję prowadzenia oraz ograniczenia ruchu ziaren; nie nadaje się do bezpośredniego przenoszenia materiału. Króciec zaś to element instalacyjny, służący najczęściej do wprowadzenia lub odprowadzenia cieczy lub materiału, ale nie wpływa bezpośrednio na przemieszczanie ziaren wewnątrz klasyfikatora. Typowym błędem jest utożsamianie elementów konstrukcyjnych z tymi, które wykonują rzeczywistą pracę mechaniczną – a w tym wypadku cała istota transportu ziaren opiera się na obracającym się ślimaku, który łopatkami przenosi materiał zgodnie z ruchem śrubowym. W praktyce, jeśli w klasyfikatorze zabrakłoby ślimaka, ziarna praktycznie nie byłyby transportowane, tylko osiadałyby pod wpływem grawitacji. Tak więc najważniejsze to nie mylić podpór i zbiorników z elementami napędzającymi proces – i zawsze sprawdzać, który komponent faktycznie wprawia surowiec w ruch. W podręcznikach oraz dokumentacji technicznej jednoznacznie wskazuje się, że ślimak pełni tu funkcję transportującą, dlatego poprawne rozpoznanie tej zasady jest podstawą prawidłowej eksploatacji i rozumienia działania klasyfikatorów.