W odmulniku Dorra do odprowadzania mułu stosuje się pompę przeponową, co jest rozwiązaniem bardzo sensownym w praktyce przemysłowej. Chodzi o to, że muł to mieszanina wody z cząstkami stałymi o drobnej granulacji, często z tendencją do osadzania się i tworzenia trudnych do przetłoczenia zawiesin. Pompa przeponowa świetnie nadaje się do przerzucania takich właśnie mieszanin, bo nie posiada elementów ruchomych mających bezpośredni kontakt z medium – tłok lub membrana oddziela komorę cieczy od mechanizmu napędowego, więc cząstki stałe nie powodują szybkiego zużycia ani zatykania. W dodatku pompy przeponowe mogą pracować nawet przy obecności piasku czy drobnych kamieni i dobrze radzą sobie z cieczami o podwyższonej lepkości. Moim zdaniem w większości zakładów przeróbczych, gdzie wykorzystywane są odmulniki Dorra, właśnie te pompy zapewniają solidność działania i ograniczają awarie, co przekłada się na efektywność całego procesu. Warto też pamiętać, że w normach branżowych i literaturze dotyczącej przeróbki mechanicznej kopalin (np. standardy dotyczące eksploatacji urządzeń do zagęszczania i transportu mułu) wskazuje się jednoznacznie na przeponowe rozwiązania z uwagi na ich niezawodność i łatwość konserwacji. Dość często w praktyce inżynierskiej obserwuje się, że konkurencyjne typy pomp po prostu szybciej się zapychają lub zawodzą, zwłaszcza przy długotrwałej pracy na gęstych zawiesinach. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że jeśli ktoś myśli poważnie o stabilnej pracy odmulnika Dorra, to przeponowa jest zdecydowanie najlepszym wyborem.
W przypadku odmulnika Dorra wybór niewłaściwego typu pompy może prowadzić do poważnych problemów eksploatacyjnych. Pompy wielotłoczkowe odznaczają się wysoką precyzją i sprawdzają się przy cieczach o niskiej zawartości cząstek stałych, jednak w kontakcie z mułem ich tłoczki szybko ulegają zużyciu, a drobiny mineralne mogą zapychać mechanizm. Pompy krzywkowe z kolei są często stosowane do cieczy o umiarkowanej gęstości lub do produktów, których nie można zbytnio mieszać, ale przy zawiesinach z dużą ilością drobnych, twardych cząstek mogą mieć kłopot – krzywki i szczeliny szybko się wycierają, a wydajność spada. Pompy zębate też nie nadają się do takich zastosowań. Choć są solidne i wytrzymałe, radzą sobie głównie z cieczami o niskiej lepkości, np. olejami lub smarami, a obecność cząstek stałych zazwyczaj skutkuje szybkim zużyciem kół zębatych. Moim zdaniem błąd ten wynika często z utożsamiania sprawdzonej pompy zębatej z uniwersalnością albo z nadmiernego polegania na parametrach teoretycznych. Praktyka pokazuje, że przy mułach o zmiennej konsystencji i zawartości frakcji mineralnych jedynie pompy przeponowe zapewniają wystarczająco stabilną pracę, a ich mechanizm pozwala na oddzielenie medium od elementów napędowych. W literaturze i normach branżowych konsekwentnie podkreśla się, że do transportu mułów i zawiesin o podobnej charakterystyce jak te z odmulnika Dorra, wybór innego typu pompy prowadzi zwykle do szybkiego zużycia sprzętu i przestojów technologicznych. Typowy błąd myślowy to przecenianie wytrzymałości mechanicznej pomp tłokowych lub zębatych bez uwzględnienia ich odporności na ścieranie i zatykanie. W praktyce, zamiast eksperymentować, lepiej polegać na sprawdzonych rozwiązaniach, które są rekomendowane przez producentów i użytkowników przemysłowych.