W pneumatyczno-mechanicznych maszynach flotacyjnych faza gazowa, czyli inaczej powietrze, jest doprowadzana do zawiesiny pod ciśnieniem, co umożliwia tworzenie drobnych pęcherzyków niezbędnych do skutecznego procesu flotacji. To rozwiązanie jest stosowane w nowoczesnych zakładach przeróbczych ze względu na stabilność i powtarzalność procesu. Niezależnie od zmian obciążenia czy właściwości zawiesiny, uzyskujemy podobny rozkład i wielkość pęcherzyków powietrza. Z mojego doświadczenia wynika, że podawanie powietrza pod odpowiednim ciśnieniem pozwala łatwiej kontrolować parametry procesu, na przykład intensywność napowietrzania czy stopień unoszenia ziaren mineralnych do piany. Takie podejście jest zgodne z branżowymi normami i zaleceniami producentów maszyn flotacyjnych. W praktyce technik operator może szybko reagować na zmiany parametrów pracy, dostosowując ciśnienie powietrza, a to przekłada się na lepszą efektywność wydzielania koncentratu. Warto zauważyć, że alternatywne metody, jak samoczynne zasysanie powietrza przez wirnik lub inżektor, mają zastosowanie raczej w maszynach stricte mechanicznych, a periodyczne podawanie powietrza nie jest używane w profesjonalnych instalacjach. To pokazuje, że wybór tej odpowiedzi odzwierciedla realia pracy w zakładach i jest zgodny z nowoczesnymi tendencjami w przeróbce mechanicznej kopalin.
W temacie flotacji bardzo łatwo pomylić szczegóły dotyczące sposobu doprowadzania powietrza do zawiesiny w różnych typach maszyn. W klasycznych mechanicznych maszynach flotacyjnych powietrze często rzeczywiście jest zasysane przez wirnik – to typowe dla tak zwanych maszyn samonapowietrzających, gdzie obrót wirnika wytwarza podciśnienie i powietrze napływa do wnętrza komory flotacyjnej. Jednak w układach pneumatyczno-mechanicznych chodzi o coś innego – tu powietrze dostarczane jest pod ciśnieniem, co pozwala uzyskać lepszą kontrolę nad procesem i bardziej jednorodne parametry napowietrzania. Również inżektory stosowane są raczej w rozwiązaniach pneumatycznych lub niektórych specjalnych hybrydowych konstrukcjach, a nie w typowych maszynach pneumatyczno-mechanicznych. Często spotykanym błędem jest też przekonanie, że powietrze jest podawane do komory flotacyjnej periodycznie, czyli z jakąś przerwą – w rzeczywistości proces flotacji wymaga ciągłego i stabilnego przepływu gazu, bo tylko wtedy można utrzymać właściwe warunki do wychwytywania ziaren przez pęcherzyki powietrza. Periodyczne napowietrzanie byłoby niepraktyczne i nie zapewniałoby powtarzalności procesu. Z mojego punktu widzenia takie nieporozumienia wynikają często z mieszania pojęć różnych rodzajów maszyn lub zbyt pobieżnej znajomości konstrukcji urządzeń flotacyjnych. Warto zawsze zwracać uwagę na sposób dostarczania powietrza, bo to jeden z kluczowych czynników wpływających na efektywność wydzielania koncentratu w praktyce zakładowej.