W młynach kulowych stosowanych do przemysłowej przeróbki rudy miedzi absolutnym standardem są kule stalowe. To rozwiązanie jest stosowane praktycznie na całym świecie i wynika z połączenia wysokiej twardości, odporności na ścieranie oraz dość przystępnej ceny stali. Z mojego doświadczenia kule stalowe nie tylko zapewniają efektywne rozdrabnianie rudy, ale też charakteryzują się stabilnością wymiarową przez długi czas pracy, co ma ogromne znaczenie dla równomierności procesu mielenia. Przemysł wydobywczy stawia głównie na wydajność i ekonomię, a stal idealnie wpisuje się w te wymagania. Warto też pamiętać, że użycie innych materiałów mogłoby prowadzić do szybkiego zużycia albo wręcz zanieczyszczenia surowca. Przykładowo, grafit czy teflon są zbyt miękkie, natomiast korund jest kosztowny i mało praktyczny przy dużych wydajnościach. Branżowe normy jasno określają, że do mielenia rud metali nieżelaznych, w tym miedzi, najlepiej sprawdzają się właśnie media stalowe. Często spotyka się też różne gatunki stali odpornej na ścieranie, np. z dodatkiem manganu. Moim zdaniem, znajomość tych praktycznych rozwiązań naprawdę procentuje przy obsłudze i projektowaniu linii przeróbczych.
Wybór mediów mielących do młynów kulowych nie jest przypadkowy i wynika z dokładnych analiz wytrzymałościowych, ekonomicznych oraz technologicznych. Materiały takie jak grafit czy teflon najczęściej wybierane są tam, gdzie wymagana jest specyficzna odporność chemiczna albo niska ścieralność z bardzo miękkimi materiałami, jednak w górnictwie i przeróbce rudy miedzi nie mają zastosowania. Grafit, choć ma dobre właściwości smarujące oraz jest odporny na wysokie temperatury, jest zdecydowanie za miękki, żeby efektywnie rozdrabniać rudę miedzi – szybko uległby starciu i wymagałby częstej wymiany. Z kolei teflon, czyli politetrafluoroetylen, stosowany jest raczej w przemyśle chemicznym jako powłoka antyadhezyjna, ale jego właściwości mechaniczne są po prostu zbyt słabe na intensywne użytkowanie w młynach kulowych. Korund jest bardzo twardy i wytrzymały, przez co można go spotkać w specjalistycznych młynach laboratoryjnych, szczególnie do materiałów nieżelaznych, ale przy skali przemysłowej jest to materiał zbyt drogi i trudny w utrzymaniu. W praktyce wybór takiego medium szybko podniósłby koszty eksploatacji i serwisu. Często popełnianym błędem jest myślenie, że im twardszy materiał, tym lepszy – tymczasem w warunkach przemysłowych ważna jest nie tylko twardość, ale też całkowity bilans wytrzymałości, kosztów zużycia i neutralności wobec produktu. W przeróbce rud metali nieżelaznych stal stalowa od lat pozostaje bezkonkurencyjna pod względem stosunku ceny do wydajności, właściwości mechanicznych oraz odporności na zużycie. Dobrze pamiętać, że wybór innych materiałów niż stalowe kule to raczej domena eksperymentów laboratoryjnych, a nie przemysłowej praktyki.