Poprawna odpowiedź wynosi 1 808 Mg i wynika po prostu z prawidłowego dodania wszystkich wartości przerobu zmianowego z całego tygodnia. Tę metodę zresztą stosuje się w zakładach przeróbczych praktycznie codziennie, bo pozwala ocenić, czy osiągnięto założoną wydajność produkcyjną. Sumujemy wartości dla każdej zmiany z każdego dnia: Poniedziałek (120 + 120), Wtorek (136 + 135), Środa (128 + 122), Czwartek (130 + 144), Piątek (125 + 127), Sobota (121 + 130), Niedziela (122 + 148). To daje nam odpowiednio: 240, 271, 250, 274, 252, 251, 270 Mg. Dodając te liczby, dostajemy w sumie 1 808 Mg. Moim zdaniem taka umiejętność sumowania danych z raportów zmianowych to absolutna podstawa w pracy technika przeróbki kopalin. Często w realnych sytuacjach trzeba też uwzględnić zmiany awaryjne, przestoje czy inne niuanse, ale tutaj wszystko jest czysto i klarownie podane. Z mojego doświadczenia wynika, że takie zadania dobrze uczą systematyczności i sprawdzania czy nie pominęliśmy żadnej zmiany – bo na produkcji każda tona się liczy. W praktyce, analizując dane tygodniowe, można też wykryć spadki wydajności, zaplanować serwis albo sprawdzić efektywność zmian. To naprawdę ważne zagadnienie – nie tylko na papierze, ale też przy kontroli procesu czy rozliczeniach z klientem.
Obliczanie tygodniowego przerobu zakładu przeróbczego wymaga bardzo uważnego zebrania wszystkich danych dziennych oraz zsumowania obu zmian dla każdego dnia tygodnia. Często błędy wynikają z nieuwzględnienia jednej ze zmian, pomylenia dni albo mechanicznego przemnożenia średnich wartości przez liczbę dni, co daje wyniki odbiegające od rzeczywistości technologicznej. Jeśli ktoś podał niższą wartość, mógł po prostu zsumować tylko jedną zmianę lub nie zauważyć, że należy dodać obie zmiany każdego dnia. Często też przy takich zadaniach pojawia się nawyk uśredniania: np. liczenie średniego przerobu dziennego i mnożenie przez siedem dni, co nie zawsze prowadzi do poprawnej odpowiedzi, bo wartości są zmienne. Moim zdaniem to typowy błąd uczniów na praktykach – brakuje dokładnego sprawdzenia każdego wiersza tabeli. Z kolei zawyżone wyniki mogą się brać z podwójnego zsumowania niektórych zmian, albo pomylenia jednostek (Mg zamiast t, choć tu akurat są tylko megagramy). Standardy branżowe nakazują rzetelne raportowanie i sumowanie wszystkich zmian, bo każdy operator odpowiada za swój odcinek pracy. W praktyce kontrola jakości i rozliczenia produkcji opierają się właśnie na takim sumowaniu – od tego zależy zarówno premia zespołu, jak i efektywność całego zakładu. Dlatego poprawne oddzielenie i podliczenie wszystkich zmian to nie tylko zadanie szkolne, ale konkretna umiejętność przydatna na każdym etapie pracy w przemyśle przeróbczym.