Odwadnianie w wirówkach bezsitowych zachodzi na zasadzie działania siły odśrodkowej – to całkiem sprytne rozwiązanie, które z praktyki przemysłowej jest bardzo cenione, bo pozwala na skuteczne rozdzielanie faz ciekłych i stałych bez konieczności stosowania dodatkowych elementów filtracyjnych (jak sita). W praktyce wygląda to tak, że wirówka obraca się z dużą prędkością, a zawiesina pod wpływem siły odśrodkowej jest „wyrzucana” na ściany bębna, gdzie faza stała osadza się, a ciecz tworzy warstwę bliżej środka. To rozwiązanie jest szeroko stosowane w przemyśle wydobywczym i przetwórczym, na przykład przy odwadnianiu osadów po flotacji, czy w oczyszczaniu ścieków przemysłowych. Z mojego doświadczenia szczególnie istotne jest tu to, że proces odśrodkowy umożliwia znacznie szybsze i wydajniejsze oddzielanie faz niż metody tradycyjne oparte na grawitacji. Dodatkowo, w porównaniu do wirówek sitowych, brak sita to mniej problemów z zapychaniem i koniecznością czyszczenia. Branża zwraca uwagę, żeby dobierać prędkość obrotową i czas pracy wirówki tak, żeby nie tylko efektywnie rozdzielać fazy, ale też ograniczać zużycie energii i ograniczać uszkodzenia cząstek stałych. To niby prosta technika, ale jej dobre ustawienie w praktyce często decyduje o jakości produktu i efektywności całego procesu.
Wybierając inną odpowiedź niż „odśrodkowe”, można łatwo wpaść w typową pułapkę myślową, myląc mechanizmy działania różnych urządzeń do odwadniania. Grawitacyjne odwadnianie polega na prostym oddzieleniu cieczy od ciała stałego pod wpływem siły ciężkości, co ma zastosowanie na przykład w odstojnikach czy osadnikach, ale jest zdecydowanie zbyt powolne i nieskuteczne dla drobnych cząstek i dużych wydajności wymaganych w przemysłowej przeróbce kopalin. Ciśnieniowe odwadnianie natomiast stosuje się w prasach filtracyjnych lub filtrach komorowych, gdzie fazy są oddzielane przez wymuszony przepływ przez medium filtracyjne (np. filtry tkaninowe), z wykorzystaniem ciśnienia zewnętrznego lub podciśnienia. W przypadku odwadniania próżniowego, stosujemy podciśnienie (a nie siłę odśrodkową), typowe dla np. filtrów próżniowych. Wirówki bezsitowe natomiast, z samej swojej definicji, nie wykorzystują mediów filtrujących ani podciśnienia, lecz wyłącznie siłę odśrodkową powstałą podczas szybkiego obrotu bębna. Często spotykam się z tym, że źle rozpoznaje się zasadę działania tych urządzeń, zwłaszcza jeśli ktoś nie miał okazji zobaczyć ich w praktyce. Najlepiej zapamiętać, że wszędzie tam, gdzie kluczowa jest wydajność i brak elementów filtrujących, stosuje się wirówki bezsitowe właśnie ze względu na mechanizm odśrodkowy. Mylenie tych pojęć bywa źródłem poważnych błędów technologicznych i może prowadzić do nieoptymalnego doboru sprzętu do zadania, co przekłada się na efektywność całego zakładu.