Poprawna odpowiedź to 4 Mg, bo tu liczymy wychód masowy pozostałego produktu przesiewania, czyli tej frakcji, która nie przeszła przez sito 0,5 mm (tzw. podziarno i nadziarno). Skoro 16 Mg piasku płukanego stanowi 80% masy nadawy, to cała masa nadawy wynosi 16 Mg / 0,8, czyli 20 Mg. Reszta materiału, której nie udało się wypłukać i odsiewać, to po prostu różnica: 20 Mg - 16 Mg = 4 Mg. Takie zadania to chleb powszedni w praktyce przeróbki mechanicznej surowców, bo przecież w każdej instalacji przesiewania trzeba znać bilans masowy – od tego zależy później dobór sprzętu, nastawy maszyn i efektywność produkcji. Moim zdaniem, właśnie takie proste obliczenia najlepiej pokazują, jak ważne jest pilnowanie współczynników wydajności i strat na etapach przesiewania i klasyfikacji. W technologicznym standardzie przeróbki piasków liczy się nie tylko wydajność, ale i minimalizacja odpadów. Nawet drobne błędy w kalkulacji masy mogą potem skutkować stratami finansowymi albo technologicznie niewłaściwym składem produktów. Dlatego warto zawsze automatycznie przeliczać masy i mieć nawyk sprawdzania bilansu materiałowego – to taka podstawowa umiejętność na każdym stanowisku produkcyjnym czy laboratoryjnym.
W przypadku tego typu zadań bardzo łatwo pomylić się przy ocenie proporcji i wychodów masowych, szczególnie gdy nie do końca rozumie się, jak działa przesiewanie i bilans masowy w praktyce. Często spotykam się z tym, że ktoś automatycznie przyjmuje, że masa produktów po przesiewaniu sumuje się do większej wartości niż masa nadawy, co oczywiście jest błędem – nie ma tu przyrostu masy, tylko rozdział na frakcje. W podanym zadaniu kluczowe jest rozpoznanie, że 16 Mg to 80% całkowitej masy, więc cała partia nadawy to 20 Mg. Automatycznie więc pozostała część, która nie przeszła przez sito (czyli podziarno) stanowi 20%, czyli 4 Mg. Często ktoś myli się, zakładając np., że skoro uzyskano 16 Mg, to reszta powinna być równa np. 20 Mg - stąd pojawiają się takie błędne odpowiedzi jak 20 Mg lub 13 Mg. To dość powszechne, bo łatwo nie zauważyć, że podano procent masowy produktu, a nie liczbę bezwzględną. Bywa też, że ktoś popełnia błąd w obliczeniach procentowych albo myli nadziarno z podziarnem – warto zawsze na spokojnie rozpisać sobie poszczególne kroki. Praktyka pokazuje, że przy analizie pracy przesiewaczy i klasyfikatorów nie można pomijać sumowania mas oraz kontrolowania wychodów, bo od tego zależy nie tylko efektywność procesu, ale też spełnienie norm jakościowych. Warto wyrobić w sobie zwyczaj dokładnego analizowania danych wejściowych i przeliczenia każdej frakcji, zwłaszcza gdy pracujemy w technologiach mokrej klasyfikacji, gdzie nawet drobne ilości straty produktu mogą mieć duże znaczenie dla opłacalności całego procesu.