Kategorie: Maszyny i urządzenia Procesy przeróbcze Surowce i produkty
Prawidłowa odpowiedź opiera się na rzeczywistych procesach technologicznych stosowanych w polskich zakładach wzbogacania węgla kamiennego. Wzbogacanie węgla kamiennego polega przede wszystkim na oddzielaniu niepożądanych domieszek mineralnych od ziaren węgla, tak żeby uzyskać produkt o odpowiedniej jakości użytkowej i jak największej kaloryczności. Kluczową rolę odgrywają tutaj takie urządzenia jak maszyny flotacyjne, wzbogacalniki DISA oraz osadzarki pulsacyjne. Flotacja, czyli proces oparty na różnicy właściwości powierzchniowych ziaren węgla i skały, pozwala na bardzo dokładne oddzielenie nawet drobnych frakcji. Maszyny flotacyjne są standardem w każdej nowoczesnej przeróbce drobnoziarnistego węgla—na przykład w zakładach KWK Bogdanka czy Ziemowit. Osadzarki pulsacyjne świetnie się sprawdzają przy wzbogacaniu grubszych ziaren, gdzie wykorzystuje się różnice w gęstości—one są bardzo wydajne i dość proste w obsłudze, co z mojego doświadczenia jest naprawdę praktyczne przy większych wydajnościach. Wzbogacalniki DISA to już taki trochę klasyk w polskich zakładach—szczególnie do frakcji średnich. Stosowanie tych trzech typów urządzeń gwarantuje wysoką wydajność procesu, minimalizuje straty węgla i pozwala spełnić rygorystyczne wymagania odbiorców, np. elektrowni. Separatorów magnetycznych czy elektrycznych używa się raczej do innych kopalin, bo węgiel i skały płonne nie różnią się znacząco właściwościami magnetycznymi czy elektrycznymi. Moim zdaniem warto tu pamiętać, że dobór metody wzbogacania zawsze powinien wynikać z charakterystyki surowca—ale właśnie to połączenie flotacji, wzbogacalników DISA i osadzarek pulsacyjnych jest branżowym standardem.