Właściwie, wielkość ziaren po zagęszczaniu mułów wynosi od 0 do 1 mm i to jest zgodne z tym, co można spotkać w praktyce zakładów przeróbczych czy na stanowiskach flotacyjnych. Muły to właśnie ta frakcja najdrobniejszych cząstek, która powstaje w wyniku procesów rozdrabniania oraz podczas przesiewania i klasyfikowania kopalin. Te drobiny mają ogromny wpływ na procesy technologiczne – chociażby podczas odwadniania czy flotacji. Takie ziarna są tak małe, że mają tendencję do zawieszania się w wodzie, przez co ich oddzielenie jest trudniejsze niż w przypadku większych frakcji. Moim zdaniem, zrozumienie tej granicy rozmiarowej (0-1 mm) jest kluczowe, bo potem łatwiej dobierać odpowiednie technologie zagęszczania – czy to hydrocyklony, czy osadniki grawitacyjne. Branżowe normy, np. PN-ISO 8833, jasno określają zakresy uziarnienia dla różnych frakcji i muły to właśnie 0–1 mm. W codziennej pracy często spotyka się konieczność dokładnej analizy rozkładu ziaren w celu zoptymalizowania pracy urządzeń przeróbczych. Dobrze to wiedzieć – bo wtedy można świadomie poprawiać efektywność procesów i jakość uzyskiwanych produktów. Z własnej praktyki wiem, że muły potrafią mocno zanieczyścić koncentraty, jeśli nie są właściwie oddzielone, dlatego prawidłowe zaklasyfikowanie tej frakcji jest po prostu niezbędne.
Często pojawia się przekonanie, że muły po zagęszczaniu mogą mieć większą wielkość ziaren, na przykład 2-10 mm czy nawet 8-50 mm. To jednak nie zgadza się z rzeczywistością procesów przeróbczych. Frakcje o takich rozmiarach zalicza się raczej do piasków, żwirów czy innych grubych ziaren, a nie do mułów. W praktyce technicznej i zgodnie z normami branżowymi, np. PN-ISO 8833, muły definiuje się jako cząstki o bardzo małym rozmiarze – dokładnie w zakresie 0-1 mm. Te większe wartości biorą się najczęściej z nieprecyzyjnego rozumienia procesu zagęszczania lub z uproszczonego podejścia do klasyfikacji produktów przeróbki. Muły powstają podczas intensywnego rozdrabniania kopalin, a proces zagęszczania polega na oddzielaniu części stałej (bardzo drobnych ziaren) od wody. Stąd, jeśli miałbyś do czynienia z ziarnami o wielkości powyżej 1 mm, trudno byłoby je nazwać mułami – raczej należałoby je sklasyfikować jako piaski drobne. Typowym błędem jest też utożsamianie procesu zagęszczania z jakimkolwiek przesiewaniem lub rozdrabnianiem, gdy w rzeczywistości to inna operacja – polega na usunięciu nadmiaru wody z zawiesiny mułowej. Z mojego doświadczenia wynika, że takie nieścisłości pojawiają się, gdy brakuje praktycznego kontaktu z urządzeniami przeróbczymi lub gdy nie zna się dokładnie norm definiujących granice uziarnienia. Warto pamiętać, że poprawna klasyfikacja frakcji ma ogromne znaczenie dla dalszych procesów, zwłaszcza w kontekście efektywności odwadniania, flotacji czy nawet samego transportu produktów przeróbki.