Prawidłowa odpowiedź to czwartek, bo właśnie wtedy uzysk miedzi w koncentracie był najniższy, czyli 91,2%. To oznacza, że największy procent miedzi nie został odzyskany do koncentratu, a trafił do odpadu. W praktyce przeróbki mechanicznej kopalin, im wyższy uzysk w koncentracie, tym mniej metalu tracimy w odpadach. Dlatego dzień z najniższym uzyskiem wskazuje na najwyższe straty surowca, co nie jest zbyt mile widziane w branży. Przypomina mi się, że w wielu zakładach górniczych na bieżąco monitoruje się takie parametry, bo każda strata to realne straty finansowe i zmniejszona efektywność procesu. Technolodzy często analizują przyczyny spadków uzysku – czasem jest to efekt niestabilnej pracy urządzeń, czasem zmiany w jakości wsadu. Warto zwracać uwagę na takie dane, bo pozwalają szybko reagować i poprawiać parametry procesu. Dobrym zwyczajem jest codzienna kontrola i raportowanie takich zmian, żeby unikać niepotrzebnych strat. Z mojej perspektywy to bardzo praktyczna wiedza – odczytywanie tabel, wyciąganie wniosków i reagowanie na odchylenia to podstawa dobrej pracy każdego technika w przeróbce kopalin. Warto przy tym pamiętać, że uzysk nie zawsze mówi całą prawdę – czasem trzeba jeszcze zajrzeć w jakość koncentratu i odpadu, ale ogólna zasada się zgadza: im niższy uzysk, tym większa strata w odpadzie.
Wybierając poniedziałek, wtorek lub środę, łatwo się pomylić, bo skupiając się tylko na wysokich wartościach uzysku, można przeoczyć sedno zagadnienia. Częstym błędem jest założenie, że dzień z najwyższym uzyskiem koncentratu oznacza największe straty miedzi, tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Uzysk miedzi w koncentracie wyrażony w procentach pokazuje, ile z całej zawartości miedzi udało się odzyskać. Im wyższa ta wartość, tym mniej miedzi „uciekło” do odpadów. Wtorek i środa mają wyższe uzyski, czyli minimalne straty – to jest ogólna zasada branży: dążymy do tego, by większość cennego metalu znalazła się w koncentracie. Uzysk w środę wynosi aż 94,5%, co jest naprawdę dobrym wynikiem, więc praktycznie nie ma tam dużych strat. Typowy błąd to nieprzeliczenie odwrotności: strata w odpadzie to dokładnie 100% minus uzysk w koncentracie. W branżowych standardach i raportach często właśnie tak się to analizuje. Z mojego doświadczenia wynika, że takie pomyłki zdarzają się, gdy czytamy tabelę pobieżnie albo nie przeanalizujemy co oznacza parametr „uzysk” – nie chodzi o ilość odpadu, tylko o zawartość miedzi w produkcie końcowym. W praktyce, jeżeli chcemy zoptymalizować procesy przeróbcze, musimy patrzeć nie tylko na ilość, ale i na jakość – a tu liczy się, by koncentrat miał jak najwięcej metalu, a odpad jak najmniej. Dlatego poprawna analiza tabeli zawsze polega na szukaniu minimalnego uzysku, patrząc na straty.