Wzbogacanie magnetyczne to jedna z najczęściej stosowanych metod przeróbki rud żelaza, szczególnie tam, gdzie minerały żelaza wykazują właściwości ferromagnetyczne lub przynajmniej silnie paramagnetyczne. To bardzo praktyczne podejście, bo wiele rud żelaza, jak magnetyt czy hematyt, daje się skutecznie rozdzielić od skały płonnej dzięki różnicy w podatności magnetycznej. W zakładach przeróbczych, zwłaszcza w Polsce, separatory magnetyczne są wręcz podstawą linii technologicznej – i to nie tylko w dużych hutach, ale i mniejszych zakładach. Moim zdaniem ta metoda jest optymalna, bo pozwala osiągnąć wysoką jakość koncentratu żelaza przy relatywnie niskich kosztach eksploatacji. Poza tym wzbogacanie magnetyczne jest przyjazne środowisku – nie stosuje się tu chemikaliów, jak np. w flotacji. Warto też pamiętać, że w zależności od typu rudy i stopnia jej rozdrobnienia stosuje się różne typy separatorów: od bębnowych, przez taśmowe, po wysokointensywne separatory elektromagnetyczne. Z mojego doświadczenia wynika, że dobrze dobrany proces separacji magnetycznej pozwala nie tylko zwiększyć wydajność, ale i podnieść jakość końcowego produktu, co jest kluczowe przy spełnianiu norm hutniczych.
Wielu osobom wydaje się, że wzbogacanie magnetyczne można stosować do różnych kopalin, ale niestety to nie jest aż tak uniwersalna metoda. Na przykład węgiel kamienny nie posiada własności magnetycznych istotnych dla separacji magnetycznej – jego głównym celem przeróbki jest zwykle usunięcie siarki czy popiołu, a wykorzystuje się do tego głównie metody grawitacyjne lub flotacyjne. Baryt to z kolei minerał nie wykazujący właściwości magnetycznych, więc jego przeróbka opiera się raczej na różnicach ciężaru właściwego, często przez wzbogacanie grawitacyjne. Piryt, choć zawiera żelazo, również nie jest stosowany jako główny surowiec do wzbogacania magnetycznego – jego podatność magnetyczna jest bardzo niska i praktycznie nie pozwala na efektywną separację tą metodą. Często spotykam się z mylnym przekonaniem, że każda kopalina zawierająca żelazo lub mająca metaliczny połysk nadaje się do wzbogacania magnetycznego, ale to nieprawda. Efektywność tej metody zależy wyłącznie od podatności magnetycznej minerału głównego lub domieszek. W praktyce przemysłowej, zgodnie z dobrymi praktykami branżowymi, separatory magnetyczne stosuje się przede wszystkim do rud żelaza (magnetyt, częściowo hematyt) i czasem do oddzielania domieszek żelazistych z innych surowców, ale nie do przeróbki węgla, barytu czy pirytu. Warto więc pamiętać, żeby nie ulegać stereotypom i zawsze weryfikować fizyczne właściwości danej kopaliny przed doborem metody przeróbki.