Na podstawie przedstawionej krzywej składu ziarnowego od razu widać, że aż 80% badanej próbki mineralnej składa się z ziaren o wielkości poniżej 100 mm. Takie wykresy są codziennością w analizie przeróbki surowców mineralnych – służą do szybkiego określania rozkładu ziarn w materiale, co jest kluczowe przy doborze odpowiednich maszyn i parametrów procesów takich jak przesiewanie czy rozdrabnianie. Gdybyśmy mieli na przykład dobrać sito do przesiewacza, to ta informacja mówi nam od razu, że sita o oczkach powyżej 100 mm nie będą skuteczne, bo większość materiału i tak przejdzie przez mniejsze. Standardy branżowe, choćby normy PN-EN dotyczące analiz sitowych, podkreślają wagę precyzyjnego odczytywania takich wykresów. Moim zdaniem, jeśli ktoś zamierza pracować przy obsłudze procesów przeróbczych, taka umiejętność to absolutna podstawa – nie tylko teoria, ale codzienna praktyka na zakładzie. Często spotykam się z sytuacjami, gdzie błędna interpretacja uziarnienia prowadzi do niepotrzebnych strat lub nieefektywnego zużycia energii przez maszyny. Dlatego tak ważne jest, by dobrze czytać te krzywe i rozumieć, co naprawdę pokazują – w tym przypadku 80% ziaren poniżej 100 mm to wyraźny sygnał, jak rozłożyć dalszą obróbkę materiału.
Analizując krzywą składu ziarnowego, łatwo zauważyć, że pozioma oś przedstawia górną granicę ziarna w klasie, natomiast oś pionowa – procentowy udział tych ziaren w całkowitej masie próbki. W praktyce błędne wskazywanie wartości poniżej lub powyżej określonej średnicy wynika często z nieuważnego odczytywania punktów charakterystycznych na wykresie. Jeśli ktoś wskazał odpowiedź sugerującą, że 80% ziaren jest poniżej 200 mm, to popełnia typowy błąd polegający na przecenianiu średnicy – na wykresie widać, że dla 200 mm zawartość przekracza już 80%, więc taki wybór jest przesadny. Odpowiedzi powyżej 100 μm czy powyżej 200 μm są wynikiem kompletnego niezrozumienia osi wykresu – tu mamy skalę milimetrową, czyli zupełnie inną klasę wielkości ziaren niż mikrometry! To są wartości z innego porządku wielkości, co w praktyce przeróbki mechanicznej jest wyraźnie rozgraniczone, bo inne są procesy dla materiału drobnoziarnistego, a inne dla grubego. Takie pomyłki często wynikają z automatyzmu albo zbyt szybkiego czytania pytań, bez zastanowienia się nad rzeczywistym znaczeniem parametrów technologicznych. W środowisku przemysłu wydobywczego i przeróbczego bardzo ważne jest, aby zawsze patrzeć na jednostki i porównywać je w kontekście rzeczywistych procesów – przykładowo przesiewanie na mokro różnych frakcji wymaga dokładnej znajomości zakresu uziarnienia. Jeśli źle określimy tę granicę, możemy niepotrzebnie generować straty surowca albo niewłaściwie dobrać sprzęt, co odbija się na kosztach i wydajności. Takie błędy to trochę jakby próbować przewozić piasek wywrotką do transportu bloków skalnych – nie dość, że nieefektywnie, to jeszcze zupełnie niepotrzebnie. Stąd kluczowa jest prawidłowa interpretacja wykresów składu ziarnowego i rozumienie, do jakiej frakcji odnosi się dana wartość procentowa.