Zagęszczacz promieniowy to urządzenie, które w przeróbce mechanicznej kopalin pełni bardzo kluczową rolę w klarowaniu wody oraz rozdzielaniu faz stałej i ciekłej w zawiesinach wodno-mułowych. Chodzi o to, by po wydobyciu urobku i jego wzbogaceniu oddzielić jak najwięcej cząstek stałych od wody procesowej – to właśnie jest klarowanie. W praktyce zagęszczacz działa jak ogromny odstojnik z powolnym ruchem promieniowych zgarniaczy, które przemieszczają osad (muł) do centralnego leja, a oczyszczona, klarowna woda odpływa górą. W górnictwie i zakładach przeróbczych takie urządzenia są wręcz niezbędne, bo pozwalają odzyskiwać wodę do obiegu zamkniętego, co bardzo ogranicza zużycie świeżej wody i odpowiada normom środowiskowym. Moim zdaniem, kto dobrze rozumie zasadę działania zagęszczacza, ten łatwiej ogarnia też inne procesy separacji faz w przeróbce. Warto wiedzieć, że czasami stosuje się dodatkowo flokulanty do przyspieszenia sedymentacji, ale sama funkcja zagęszczacza polega na klarowaniu wody i zagęszczaniu osadu, a nie na bezpośrednim dozowaniu chemikaliów. Takie rozwiązanie traktuje się jako dobrą praktykę, bo pozwala efektywnie rozdzielać zawiesiny i dbać o środowisko, co w obecnych czasach jest coraz ważniejsze.
W przeróbce mechanicznej kopalin zagęszczacz promieniowy nie służy ani do przepływu wody, ani do przepływu zawiesiny, ani też nie jest miejscem dozowania flokulantu jako głównego zadania. Często myli się funkcję zagęszczacza z funkcjami innych urządzeń, na przykład pomp, rurociągów czy mieszadeł, które odpowiadają właśnie za transport wody czy zawiesiny. Zagęszczacz nie jest zwykłym elementem linii przepływu, tylko specjalistycznym urządzeniem do separacji faz. Spotkałem się już z sytuacją, gdzie ktoś utożsamiał zagęszczacz z rodzajem zbiornika przepływowego, ale to zupełnie inna technologia. Kluczową rolą zagęszczacza jest klarowanie wody, czyli usuwanie z niej zawieszonych cząstek stałych przez powolne opadanie i zagęszczanie osadu. Co prawda w praktyce czasem wprowadza się flokulanty, jednak dozowanie tych środków odbywa się poza samym urządzeniem lub w punkcie wejścia zawiesiny i nie jest to główna funkcja zagęszczacza. Takie uproszczenia prowadzą do błędnych wyobrażeń o projektowaniu obiegów wodno-mułowych. Z mojego doświadczenia wynika, że często przecenia się rolę zagęszczaczy jako urządzeń transportowych, a tymczasem od ich wydajności i skuteczności klarowania zależy cała gospodarka wodna zakładu. Branżowe normy i dobre praktyki wymagają, by zagęszczacze były projektowane i eksploatowane właśnie w celu optymalnego klarowania wody procesowej, tak by ograniczyć zapotrzebowanie na świeżą wodę i zapewnić odpowiednią jakość odpływu z urządzenia. Zaniedbanie tej funkcji może prowadzić do poważnych problemów z recyrkulacją wody i gromadzeniem odpadów mułowych.