Separacja magnetyczna to zdecydowanie jedna z najważniejszych i najczęściej wykorzystywanych metod oczyszczania odpadów z produkcji piasków szklarskich, które są zanieczyszczone minerałami barwiącymi. Głównym problemem przy produkcji piasku do szkła jest obecność takich minerałów jak np. ilmenit, magnetyt czy nawet drobinki żelaza, które powodują przebarwienia produktu końcowego. Stosując separatory magnetyczne – zarówno bębnowe, rolkowe, jak i taśmowe – można skutecznie oddzielić frakcje magnetyczne od niemagnetycznych. Z mojego doświadczenia wynika, że większość nowoczesnych zakładów przeróbki piasków szklarskich inwestuje w bardzo precyzyjne separatory o wysokiej indukcji pola, żeby wyłapać nawet najmniejsze cząstki metali i minerałów żelazistych. To jest już standard branżowy i trudno sobie wyobrazić wydajną produkcję bez tego etapu. Co ciekawe, czasem stosuje się kilkukrotne przejścia przez separator, żeby osiągnąć maksymalną czystość. Magnetyczne metody są szybkie, wydajne i nie wymagają stosowania dodatkowych odczynników chemicznych. Uważam, że znajomość praktycznych aspektów działania separatorów magnetycznych bardzo się przydaje każdemu, kto myśli na poważnie o technologii przeróbki kopalin.
Moim zdaniem, wybór metody oczyszczania odpadów z piasków szklarskich z użyciem hydrometalurgii, metod elektrycznych czy biologicznych wynika często z błędnego założenia, że wszystkie metody nowoczesne są równie skuteczne w usuwaniu zanieczyszczeń mineralnych. Hydrometalurgia, czyli wykorzystanie procesów wodnych i reakcji chemicznych do ekstrahowania metali, sprawdza się np. przy rudach metali nieżelaznych, ale w przypadku piasków szklarskich jest niepraktyczna i kosztowna – nikt nie rozpuszcza żelaza czy minerałów barwiących w kwasach tylko po to, by je oddzielić. Z kolei separacja elektryczna opiera się na różnicy przewodnictwa i ładunkach cząstek, ale minerały barwiące w piasku szklarskim bardzo rzadko różnią się w znaczącym stopniu przewodnictwem elektrycznym od samego kwarcu. Praktyka pokazuje, że uzysk efektywnej separacji elektrycznej jest w tym przypadku znikomy – to raczej rozwiązanie dla rozdziału minerałów siarczkowych czy węglanowych. Biologiczne metody oczyszczania, chociaż coraz popularniejsze w niektórych dziedzinach rekultywacji środowiska lub oczyszczania ścieków, nie mają zastosowania w przypadku technicznego oczyszczania piasków, bo procesy biologiczne są zbyt wolne i mało selektywne – bakterie czy rośliny nie poradzą sobie z trwałymi minerałami żelazistymi. W praktyce, separacja magnetyczna jest nie tylko najbardziej efektywna, ale też najmniej inwazyjna i najlepiej sprawdzona. Warto o tym pamiętać, by nie popełniać podstawowych błędów przy analizie technologii oczyszczania.