Zastosowanie zdzieraków z węgla spiekanego na przenośnikach taśmowych to naprawdę dobry wybór, szczególnie jeśli mamy do czynienia z lepkim i trudnym do usunięcia urobkiem. Z mojego doświadczenia wynika, że te zdzieraki faktycznie świetnie sprawdzają się tam, gdzie inne materiały czy konstrukcje zawodzą. Węgiel spiekany ma bardzo dużą odporność na ścieranie i wytrzymałość mechaniczną, a jednocześnie jest wystarczająco twardy, by dokładnie oddzielać przylegający materiał od taśmy, nie powodując przy tym jej nadmiernego zużycia. To też jest istotna sprawa — przecież żywotność taśmy jest kluczowa dla kosztów eksploatacji całej linii technologicznej. Zdzieraki tego typu można znaleźć w nowoczesnych zakładach przeróbki kopalin, gdzie liczy się skuteczność czyszczenia bez przestojów. Warto wiedzieć, że zgodnie z wytycznymi branżowymi (np. normy PN oraz zalecenia producentów przenośników) zaleca się stosowanie właśnie takich rozwiązań tam, gdzie inne materiały się zapychają lub szybko zużywają. Spotkałem się też z przypadkami, gdzie próbowano tańszych zamienników, ale niestety kończyło się to częstszymi awariami i problemami ze szczelnością układu. Generalnie — jeśli chodzi o czyszczenie taśm w trudnych warunkach, nie ma za bardzo lepszej alternatywy niż zdzieraki z węgla spiekanego. Warto też pamiętać o regularnej kontroli ich zużycia, bo od ich stanu zależy sprawna praca całego transportu taśmowego.
Wybierając odpowiednie urządzenie do czyszczenia przenośnika taśmowego z lepkiego i trudnego do usunięcia urobku, trzeba uwzględnić zarówno skuteczność czyszczenia, jak i trwałość materiałów. Często błędnie zakłada się, że stalowy wygarniacz łopatkowy będzie najbardziej efektywny, bo stal wydaje się mocna i odporna na ścieranie. W rzeczywistości jednak ten typ wygarniacza może uszkadzać powierzchnię taśmy, zwłaszcza w dłuższej perspektywie, a także nie radzi sobie dobrze z lepkimi, przylepiającymi się frakcjami – często po prostu przesuwa urobek, zamiast go odrywać. Łopatki statora z polietylenu, choć wydają się niezłe ze względu na śliską powierzchnię i niewielkie zużycie, nie zapewniają odpowiedniej twardości i sztywności, żeby skutecznie usuwać bardzo uparty materiał. To raczej rozwiązanie do lżejszych zastosowań, gdzie chodzi o usunięcie resztek drobniejszych frakcji, a nie ciężkiego, przylepionego błota lub gliny. Z kolei okładziny rolek bieżnych nie są przeznaczone do czyszczenia taśmy, tylko do poprawy przyczepności między rolką a taśmą oraz ochrony rolek przed zużyciem. To typowy błąd myślowy — utożsamianie elementów ochronnych z elementami czyszczącymi. W praktyce najlepsze efekty daje zastosowanie zdzieraków z węgla spiekanego, bo łączą one cechy odporności na ścieranie, twardości i jednocześnie nie szkodzą samej taśmie. Warto przy takich pytaniach pamiętać, że dobór materiału i konstrukcji elementów czyszczących zawsze podyktowany jest realnymi warunkami pracy i specyfiką transportowanego materiału, a nie tylko materiałem wykonania czy powszechnym skojarzeniem z wytrzymałością.