Stosowanie zsuwni śrubowych do załadunku węgla do zbiorników to zdecydowanie sprawdzona i rozsądna metoda w praktyce przemysłowej. Chodzi tu przede wszystkim o to, by chronić strukturę ziarnistą węgla i ograniczyć jego kruszenie podczas transportu wewnętrznego. Zsuwnie śrubowe, nazywane czasem przenośnikami ślimakowymi, pozwalają na łagodne przemieszczanie materiału – śruba przesuwa węgiel powoli, nie powodując gwałtownych uderzeń czy nadmiernego ścinania, które często prowadzą do powstawania drobnych frakcji i pyłu. W branży przeróbki kopalin uznaje się, że im mniej drobnych frakcji powstaje podczas transportu i załadunku, tym lepsza jakość końcowego produktu i mniejsze straty. Węgiel, szczególnie ten przeznaczony do dalszych procesów energetycznych czy metalurgicznych, powinien zachować swoją strukturę i granulację. Z mojego doświadczenia wynika, że prawidłowo dobrana zsuwnia śrubowa to gwarancja stabilnego procesu technologicznego i bezpieczeństwa całego układu magazynowania. W wielu zakładach obowiązują wręcz normy, które nakazują stosowanie właśnie takich rozwiązań dla materiałów podatnych na kruszenie. Oczywiście, wybór urządzenia musi być indywidualnie dopasowany do wielkości ziarna i wydajności instalacji – ale zsuwnie śrubowe od lat są standardem w profesjonalnych instalacjach.
Wybierając urządzenie do transportu węgla do zbiornika, bardzo często można się pomylić, bo istnieje wiele rozwiązań stosowanych w różnych etapach procesu, ale nie każde sprawdzi się tam, gdzie chodzi o ochronę struktury materiału. Przykładowo, podajniki talerzowe to urządzenia spotykane przy precyzyjnym dozowaniu, ale ich zasada działania polega na przesypywaniu materiału z talerza obrotowego, co w przypadku węgla może prowadzić do powstawania drobnicy – nie ma tu łagodnego przesuwania, tylko raczej podawanie porcjami, a każda taka porcja uderza o kolejne warstwy. Podajniki wibracyjne to jeszcze inna historia: ich drgania bardzo skutecznie przesuwają drobne materiały, ale przy większych ziarnach albo przy materiale podatnym na kruszenie, jak węgiel, mogą powodować rozpad ziaren na drobne frakcje. W praktyce często widziałem, że takie rozwiązania są wybierane przez mniej doświadczonych operatorów, którzy kierują się głównie wydajnością, a nie jakością końcowego surowca. Wzierniki kontrolne natomiast nie są żadnym urządzeniem transportowym – to tylko okienka inspekcyjne, które służą do obserwacji procesu, więc nie mają wpływu na sposób załadunku i ochronę materiału. W mojej opinii, błędne wyobrażenie o działaniu tych urządzeń bierze się często z mylenia funkcji oraz z braku praktyki w pracy z różnymi technologiami załadunku. Tak naprawdę tylko zsuwnie śrubowe umożliwiają przemieszczanie węgla do zbiornika w sposób ciągły i bardzo delikatny, dzięki czemu minimalizuje się powstawanie drobnych frakcji oraz straty jakościowe. Warto pamiętać, że dobór technologii nie powinien być przypadkowy, tylko oparty o znajomość właściwości materiału i wymagań technologicznych – to podstawa efektywnej i bezpiecznej pracy w przemyśle wydobywczym.