Transport odpadu poflotacyjnego rudy miedzi do zbiornika odpadów odbywa się praktycznie zawsze za pomocą rurociągów. To rozwiązanie jest najbardziej praktyczne i ekonomiczne, zwłaszcza przy dużych wydajnościach oraz ciągłej pracy zakładu wzbogacania. Rurociągi umożliwiają przesył mieszaniny solanki, wody i frakcji drobnoziarnistych na znaczne odległości, minimalizując ryzyko zanieczyszczenia środowiska i straty materiału. Co ważne, całość procesu można automatycznie monitorować, a także łatwo sterować ilością i parametrami transportowanej pulpy. W branży górniczej ten sposób transportu to już taki standardowy must-have – żadna duża kopalnia nie wyobraża sobie dziś odpadów poflotacyjnych wywożonych ciężarówkami czy koleją; byłoby to niepraktyczne, kosztowne i mało bezpieczne. Rurociągi pozwalają też na zamknięty obieg wody technologicznej, co znacznie ogranicza zużycie świeżej wody i poprawia gospodarkę wodno-ściekową. Z mojego punktu widzenia, patrząc na polskie kopalnie KGHM czy inne duże zakłady w kraju, widać wyraźnie, że rurociągi nie mają sobie równych, jeśli chodzi o niezawodność i bezpieczeństwo przy transporcie takich odpadów. Dobrze jest wiedzieć, że ta technologia to nie tylko wygoda, ale i konieczność z punktu widzenia wymagań środowiskowych.
Niektóre pomysły na transport odpadu poflotacyjnego rudy miedzi, jak stosowanie pociągów, samochodów czy przenośników, mogą się wydawać sensowne na pierwszy rzut oka, szczególnie jeśli ktoś nie miał styczności z dużymi instalacjami przeróbczymi. Jednak w praktyce każda z tych metod zupełnie nie sprawdza się przy tak specyficznym materiale. Odpady poflotacyjne mają postać mokrej pulpy, czyli mieszaniny drobno zmielonych minerałów i wody, często o dużej zawartości części stałych. Transport koleją lub samochodami wymagałby nieustannego załadunku i rozładunku, a co ważniejsze – szczelnych, specjalnych wagonów lub cystern, żeby nie dochodziło do wycieków, pylenia czy wypłukiwania składników. Poza tym, przy skali produkcji w typowej kopalni byłoby to kompletnie nieopłacalne i nieekologiczne ze względu na liczbę wymaganych kursów i emisję spalin. Przenośniki, zwłaszcza taśmowe, są używane do transportu suchych materiałów sypkich, a nie pulpy – tu szybko doszłoby do awarii przez wycieki i zapychanie się instalacji. Typowy błąd w rozumowaniu to przenoszenie rozwiązań z innych gałęzi przemysłu bez uwzględnienia specyfiki surowca i procesu – w górnictwie i przeróbce rud metali kolorowych rurociągi są po prostu jedyną sensowną opcją. Wielu uczniów myli się tutaj, bo kojarzą transport dużych mas z koleją lub samochodami, a zapominają, że konsystencja pulpy wymaga zupełnie innego podejścia. No i co najważniejsze – od lat stosuje się rurociągi zarówno ze względów technologicznych, jak i środowiskowych, bo pozwalają na zamknięty obieg wody i minimalizowanie strat materiałowych.