Sito łukowe to naprawdę sprytne i sprawdzone rozwiązanie do wstępnego odwodnienia miału węglowego. W praktyce zakładów przeróbczych takie sita są wykorzystywane jako pierwszy etap oddzielania nadmiaru wody z zawiesiny miału – no bo wiadomo, że węgiel po procesach przeróbki jest mocno nawilżony, a przewożenie czy magazynowanie mokrego materiału to kłopot i straty. Sito łukowe działa na zasadzie przesiewania pod ciśnieniem – miał z wodą podawany jest na powierzchnię sita o specjalnym, łukowo wygiętym kształcie, a dzięki odpowiedniemu rozmiarowi szczelin i sile grawitacji woda szybko oddziela się od cząstek stałych. To pozwala w prosty sposób zmniejszyć zawartość wilgoci zanim materiał trafi do kolejnych, bardziej zaawansowanych urządzeń jak wirówki czy prasy filtracyjne. Moim zdaniem, jest to też bardzo ekonomiczne rozwiązanie – nie wymaga dużo energii, praktycznie się nie zacina i łatwo je utrzymać w czystości, co jest dużym plusem w pracy ciągłej. Spotkałem się z opiniami operatorów, że gdy sito jest dobrze dobrane do frakcji miału, można uzyskać naprawdę konkretną wydajność i niezłe efekty bez zbędnych strat. W branży wydobywczej stosowanie sit łukowych to już właściwie standard – i to nie tylko w Polsce, ale też w światowych kopalniach. Warto wiedzieć, że dobór odpowiedniego sita zależy od wielkości ziaren i ilości zawiesiny, ale w przypadku miału węglowego akurat to rozwiązanie świetnie się sprawdza.
Wybór odpowiedniego urządzenia do wstępnego odwodnienia miału węglowego bywa źródłem wielu nieporozumień, co jest całkiem zrozumiałe – w końcu istnieje sporo maszyn pracujących w zakładach przeróbki węgla, a ich nazwy często się mieszają. Często spotykałem się z przekonaniem, że zagęszczacz promieniowy nadaje się do wszystkiego związanego z usuwaniem wody, co jednak jest mylne – zagęszczacze promieniowe są używane głównie do sedymentacji zawiesin, zwłaszcza drobnych frakcji, i raczej nie radzą sobie z szybkim odwodnieniem grubszego miału. Podobnie wirówka odwadniająca, choć skuteczna w końcowym odwadnianiu, to jednak jest urządzeniem bardziej zaawansowanym, wymagającym materiału wstępnie już pozbawionego znacznej części wody – wrzucenie bardzo mokrego miału bezpośrednio do wirówki to spore ryzyko zapchania i niskiej wydajności. Prasa filtracyjna z kolei znajduje zastosowanie głównie przy bardzo dokładnym odwodnieniu, np. przy uzyskiwaniu bardzo niskiej wilgotności osadów, co zupełnie nie sprawdza się jako pierwszy, szybki etap separacji wody od miału. W praktyce przemysłowej kluczowe jest to, by w pierwszej kolejności zastosować urządzenie, które szybko, w sposób ciągły i bez zbytniej komplikacji oddzieli wodę od większych cząstek stałych – i to właśnie zapewnia sito łukowe. W mojej opinii pomylenie funkcji tych urządzeń to błąd częsty i wynika głównie z nieznajomości specyfiki procesu technologicznego. Dobre praktyki branżowe jasno wskazują, że odpowiednie dobranie urządzenia do etapu procesu daje nie tylko lepszą efektywność, ale też ogranicza ryzyko awarii i przestojów. Warto więc pamiętać, że choć każde z tych urządzeń gdzieś się przydaje, to tylko sito łukowe zapewnia szybkie i efektywne wstępne odwodnienie miału węglowego.