Flotacja selektywna to jedna z kluczowych metod rozdzielania różnych minerałów o zbliżonych właściwościach fizycznych, ale różnych właściwościach powierzchniowych. Najczęściej stosuje się ją właśnie do rozdziału rud cynku i ołowiu, czyli galeny (PbS) i sfalerytu (ZnS). Te dwa minerały bardzo często występują razem w przyrodzie i mają bardzo podobne rozmiary ziaren oraz ciężar właściwy, przez co tradycyjne metody rozdziału, jak np. wzbogacanie grawitacyjne, nie sprawdzają się. W praktyce przemysłowej flotacja selektywna wymaga zastosowania odpowiednich odczynników flotacyjnych, takich jak depresory i aktywatory, które sprawiają, że jeden z minerałów przechodzi do piany, a drugi zostaje w zawiesinie. Na przykład, używa się siarczku sodu czy siarczanu miedzi, by aktywować sfaleryt, natomiast galena flotuje już w obecności kolektorów siarczkowych. W dobrze prowadzonym procesie da się uzyskać koncentraty o bardzo wysokiej czystości, co potwierdza, jak ważna jest znajomość tej technologii w przemyśle cynkowo-ołowiowym. W polskich realiach, np. w Zakładach Górniczych „Bolesław”, ta metoda to standard. Moim zdaniem, umiejętność rozpoznawania, kiedy stosować flotację selektywną, świadczy o prawdziwym profesjonalizmie przeróbczym. To nie jest tylko teoria – to codzienność w zakładach!
W przypadku flotacji selektywnej bardzo łatwo pomylić jej zastosowanie, bo sama nazwa może być trochę myląca, a proces ten bywa mylony z innymi metodami wzbogacania. Flotacja selektywna polega na precyzyjnym oddzielaniu minerałów siarczkowych na podstawie ich różnej podatności na przyłączanie pęcherzyków powietrza, co osiąga się przez stosowanie konkretnych odczynników flotacyjnych. Błąd polega na uznaniu, że metoda ta nadaje się do rozdziału soli potasowej i rud żelaza albo do separowania węgla kamiennego od brunatnego lub węgla brunatnego od rud miedzi. Tymczasem sól potasowa i rudy żelaza różnią się znacznie właściwościami fizycznymi i chemicznymi, przez co stosuje się wobec nich zupełnie inne technologie, jak np. wzbogacanie magnetyczne dla rud żelaza czy mechaniczne rozdrabnianie dla soli. Jeśli chodzi o węgiel kamienny i brunatny, to są to kopaliny o bardzo różnych właściwościach, które w praktyce nie występują razem i nie ma potrzeby ich rozdzielania metodami flotacyjnymi – tutaj decydują inne procesy, zależne od miejsca wydobycia i przeznaczenia surowca. To samo dotyczy rudy miedzi i węgla brunatnego – ich wzbogacanie to zupełnie inne linie technologiczne. Typowym błędem jest tu myślenie: „skoro flotacja to rozdziela wszystko, to można jej użyć w każdej sytuacji”, ale w rzeczywistości skuteczność flotacji selektywnej opiera się na specyficznych właściwościach powierzchniowych minerałów, a nie uniwersalnej zdolności separacyjnej. Branżowe standardy jasno określają, że do rozdzielania rud cynku i ołowiu stosuje się selektywną flotację, co wynika z ich wspólnego występowania i podobnych właściwości fizycznych. Warto o tym pamiętać, bo to podstawa praktycznej wiedzy w przetwórstwie surowców kopalnych.