Współczynnik wzbogacenia k to jeden z najważniejszych parametrów w procesach flotacji i ogólnie w przeróbce kopalin. Jego wartość mówi nam, ile razy wzrasta zawartość poszukiwanego składnika (tu miedzi) w koncentracie względem nadawy. W tym przypadku nadawa zawiera 1,5% Cu, a k wynosi 16, więc aby obliczyć zawartość miedzi w koncentracie, po prostu mnożymy te wartości: 1,5% × 16 = 24%. To bardzo typowe podejście i spotyka się je praktycznie w każdej analizie technologicznej, czy to przy projektowaniu instalacji, czy podczas kontroli jakości. Przez takie obliczenia można szybko ocenić efektywność procesu i łatwo porównać wyniki różnych zakładów czy zmian technologicznych. Z mojego doświadczenia wynika, że dobre opanowanie takich prostych, ale kluczowych wzorów bardzo ułatwia funkcjonowanie w zakładzie przeróbczym – skraca czas podejmowania decyzji i pozwala uniknąć kosztownych błędów. Warto też pamiętać, że im wyższy współczynnik wzbogacenia, tym bardziej selektywny i skuteczny jest proces flotacji, chociaż w praktyce często trzeba iść na kompromis między jakością koncentratu a jego uzyskiem. Typowe wartości k dla flotacji miedzi w polskich warunkach technologicznych wahają się między 10 a 20, więc wynik 24% Cu w koncentracie to, można powiedzieć, bardzo realny rezultat dla przemysłowych flotatorów. Takie zadania są podstawą codziennej pracy technologów i operatorów w branży.
Często przy podobnych zadaniach pojawia się pokusa, by nieco inaczej rozumieć współczynnik wzbogacenia, co prowadzi do błędnych obliczeń. Zdarza się też, że ktoś próbuje dodać wartości procentowe, zamiast je mnożyć, albo zgaduje, bazując na typowych zawartościach koncentratów. To jest dość typowy błąd, bo intuicja podpowiada, że koncentrat mógłby mieć np. kilkanaście procent miedzi, bo tyle się czasem spotyka w literaturze. Jednak w tym zadaniu kluczowe jest poprawne użycie definicji współczynnika wzbogacenia. Wzór jest prosty: zawartość miedzi w koncentracie = zawartość miedzi w nadawie × k. Przy wstawieniu wartości 1,5% × 16 wychodzi dokładnie 24%. Wybierając takie odpowiedzi jak 17,5%, 14,5% czy 10,7%, łatwo wpaść w pułapkę mechanicznego odejmowania, dzielenia lub mylenia się na etapie przeliczania procentów. To się zdarza nawet doświadczonym pracownikom, zwłaszcza gdy liczy się coś w pośpiechu na produkcji. Moim zdaniem warto zawsze pamiętać, że k nie jest procentem ani wartością dodawaną, tylko czynnikiem mnożącym. To ważne też ze względu na praktykę – od poprawnego wyznaczenia tego parametru zależy ocena pracy linii technologicznej i decyzje o ewentualnych korektach procesu. W branży przyjmuje się, że właśnie taka metoda wyliczenia zawartości składnika w koncentracie jest najbardziej pewna i zgodna ze standardami. Dobre zrozumienie tej zależności ułatwia pracę nie tylko technologom, ale też operatorom sterującym flotacją, którzy na podstawie takich wskaźników mogą szybko reagować na zmieniające się parametry nadawy i utrzymywać wysoką jakość koncentratu. Warto przy takich pytaniach nie sugerować się zwykłymi wartościami spotykanymi na co dzień, tylko zawsze sięgnąć po odpowiedni wzór i spokojnie podstawić dane liczbowe.