Prawidłowa odpowiedź to „nadziarna”, ponieważ w przesiewaniu mechanicznym nadziarnem nazywamy ziarna, które są większe od szczeliny sita (średnicy podziałowej) i w idealnych warunkach powinny pozostać na sicie. Jeżeli sito ulegnie uszkodzeniu, np. powstaną w nim większe otwory, to część dużych ziaren może przedostać się do produktu dolnego, mimo że normalnie nie przeszłyby przez oczka sita. W praktyce to dość typowa sytuacja w zakładach przeróbczych, zwłaszcza gdy obsługa nie zauważy od razu awarii przesiewacza. Taka obecność nadziarń w produkcie dolnym prowadzi potem do problemów w kolejnych etapach procesu, np. zbyt duże ziarna mogą zatykać urządzenia lub powodować nieefektywne rozdrabnianie. Właśnie dlatego regularna kontrola stanu sit i przesiewaczy to podstawa dobrych praktyk w przeróbce, o czym często mówi się podczas szkoleń BHP i wdrożeń technologicznych. Moim zdaniem osoby pracujące przy przesiewaniu powinny być wyczulone na takie anomalie w sortowaniu ziarnowym – z mojego doświadczenia nawet niewielka nieszczelność w sicie potrafi zmienić cały przebieg procesu. Branżowe normy, np. PN-ISO 9045, podkreślają konieczność kontroli jakości produktów przesiewu, żeby unikać właśnie obecności nadziarń tam, gdzie ich być nie powinno.
Wśród błędnych odpowiedzi można zauważyć kilka typowych nieporozumień dotyczących klasyfikacji ziarnowej materiału podczas przesiewania. Często myli się pojęcia „podziarna” i „nadziarna” – to dość powszechne, zwłaszcza u osób, które nie miały styczności z praktyką przemysłową. Podziarno to ziarna mniejsze od szczeliny sita, które przechodzą do produktu dolnego w normalnych warunkach, a więc odwrotnie niż w sytuacji opisanej w pytaniu. Jeśli w produkcie dolnym pojawiają się ziarna większe, to jest to wyraźny sygnał problemów z sitami, a nie typowe podziarno. Z kolei termin „ziarna odsiewu” nie odnosi się do żadnej konkretnej grupy materiału w kontekście przesiewania – to raczej potoczny lub nieformalny zwrot, który nie występuje w technicznych opisach procesów. Natomiast „ziarna wypadku” również nie są oficjalnie stosowanym określeniem; to może sugerować przypadkowość, ale w praktyce inżynierskiej używa się jasnych nazw jak podziarno, nadziarno czy produkt pośredni. Błędne przyporządkowanie nazw wynika często z braku znajomości podstawowej terminologii lub zbyt powierzchownego podejścia do zagadnień procesu przesiewania. W codziennej pracy warto zwracać uwagę na precyzyjne rozróżnienie, jakie ziarna powinny trafić do określonych frakcji, a wszelkie odstępstwa zwykle świadczą o awarii urządzenia lub złej eksploatacji. Przestrzeganie branżowych standardów, regularna kontrola sprzętu i znajomość terminologii to klucz do prawidłowej klasyfikacji mechanicznej – niestety, te błędy myślowe mogą prowadzić do strat materiałowych oraz zakłóceń w dalszych etapach przeróbki.