Ksantogeniany to chyba jedne z najbardziej rozpoznawalnych odczynników stosowanych w flotacji siarczkowych rud metali, szczególnie miedzi. Pełnią rolę typowych kolektorów, czyli substancji, które selektywnie przyczepiają się do powierzchni ziaren minerałów użytecznych (np. chalkozyny, bornitu, a nawet piryty przy wyższych stężeniach), nadając im hydrofobowy charakter. Dzięki temu minerały te można oddzielić od skały płonnej właśnie za pomocą pęcherzyków powietrza w komorze flotacyjnej – ziarna wychodzą na powierzchnię wraz z pianą. To nie są odczynniki uniwersalne, tylko raczej precyzyjne narzędzie flotacyjne. W praktyce, na większości polskich zakładów przeróbczych, takich jak KGHM, używa się ksantogenianów etylowych czy izopropylowych, bo są skuteczne, łatwo dostępne i pozwalają optymalizować koszty procesu. Często modyfikuje się ich działanie poprzez dodatki innych kolektorów lub modyfikatorów, ale bez ksantogenianu flotacja wielu siarczków praktycznie stoi w miejscu. Warto dodać, że dobór rodzaju i stężenia tego kolektora decyduje o selektywności procesu, więc wiedza o tym, jak on działa i po co się go stosuje, to podstawa dobrej praktyki flotacyjnej.
W procesie flotacji często spotykanym problemem jest błędne rozpoznanie funkcji poszczególnych odczynników. Wielu osobom mylą się pojęcia modyfikatora, spieniacza czy depresora. Modyfikatory to związki, które wpływają na środowisko flotacyjne – regulują pH, utleniają lub redukują powierzchnię minerałów, przez co pośrednio poprawiają skuteczność innych reagentów, ale nie nadają bezpośrednio hydrofobowości. Spieniacze natomiast odpowiadają za stabilizację piany flotacyjnej – to głównie alkohole lub etery, które nie wpływają na selektywność zbierania minerałów, tylko na ilość i trwałość piany. Depresory z kolei ograniczają flotację wybranych minerałów, czyli sprawiają, że niepożądane składniki pozostają w zawiesinie. Wszystkie te odczynniki są bardzo ważne, ale żaden z nich nie zastępuje kolektora. Kolektor, taki jak ksantogenian, czyni powierzchnię minerału hydrofobową, czyli umożliwia mu „złapanie się” na pęcherzykach powietrza. Pominięcie tej roli to typowy błąd, bo bez właściwego kolektora minerały użyteczne nie będą skutecznie wynoszone do piany, nawet przy idealnych innych warunkach. W praktyce, przy źle dobranym odczynniku, można stracić dużą część metalu w odpadach flotacyjnych. Z mojego doświadczenia wynika, że zrozumienie tych zależności pozwala dużo lepiej kontrolować cały proces wzbogacania i unikać kosztownych strat.