Maszyna flotacyjna faktycznie nie jest stosowana do wzbogacania grawitacyjnego, bo działa na zupełnie innej zasadzie niż urządzenia grawitacyjne. Flotacja to proces, w którym separacja zachodzi na podstawie różnic w zdolności ziaren do przylegania do pęcherzyków powietrza, a nie na podstawie różnic gęstości. W praktyce, maszyny flotacyjne wykorzystuje się do rozdzielania minerałów o podobnych własnościach fizycznych, ale odmiennych właściwościach powierzchniowych – szczególnie tam, gdzie metody grawitacyjne są nieskuteczne, jak przy bardzo drobnych ziarnach lub niskich różnicach gęstości. Natomiast wzbogacanie grawitacyjne polega na wykorzystaniu siły ciężkości i różnicy gęstości poszczególnych składników. Tu stosuje się takie urządzenia jak stoły koncentracyjne, osadzarki tłokowe czy separatory strumieniowe, które pozwalają oddzielić np. węgiel od skały płonnej lub koncentrat rudy metali od materiału odpadowego. Według standardów branżowych dobór metody wzbogacania powinien uwzględniać zarówno fizyczne właściwości kopaliny, jak i efektywność kosztową oraz środowiskową procesu. Moim zdaniem, znajomość podstawowych różnic pomiędzy flotacją a wzbogacaniem grawitacyjnym to absolutna podstawa dla każdego, kto chce pracować w przeróbce kopalin. W praktyce bardzo często wykorzystuje się oba te procesy na różnych etapach linii technologicznej, ale maszyny flotacyjne nie mają zastosowania w klasycznym wzbogacaniu grawitacyjnym.
Wzbogacanie grawitacyjne to proces, w którym wykorzystuje się różnice gęstości poszczególnych składników mieszaniny, aby je rozdzielić pod wpływem siły ciężkości. Typowymi urządzeniami wykorzystywanymi do tego celu są stoły koncentracyjne, osadzarki tłokowe oraz separatory strumieniowe. Każde z tych urządzeń ma swoje konkretne zastosowania, ale łączy je wspólna cecha – nie wymagają one użycia odczynników chemicznych, a rozdział zachodzi dzięki właściwościom fizycznym, głównie gęstości. Bardzo często spotykam się z myleniem maszyn flotacyjnych z urządzeniami grawitacyjnymi, co wynika chyba z podobnych nazw i faktu, że obie technologie służą do wzbogacania kopalin. Jednak maszyna flotacyjna pracuje zupełnie inaczej, bo tam wykorzystuje się pęcherzyki powietrza i właściwości powierzchniowe minerałów, a nie różnicę masy. To fundamentalny błąd myślowy, bo flotacja jest procesem chemiczno-fizycznym, który wymaga specjalnych odczynników – zbieraczy, spieniaczy i innych dodatków. W branży uznaje się, że jeśli materiał daje się wzbogacić grawitacyjnie, to jest to rozwiązanie bardziej ekologiczne i mniej kosztowne niż flotacja. Kluczowe jest więc, by precyzyjnie rozróżniać, z jakim typem urządzenia mamy do czynienia – separator strumieniowy, stół koncentracyjny i osadzarka tłokowa są klasycznymi przykładami maszyn grawitacyjnych, natomiast maszyna flotacyjna do tej kategorii nie należy i nie znajdzie tutaj zastosowania. W praktyce, błędny dobór urządzenia może prowadzić do strat surowca i niepotrzebnych kosztów, dlatego tak ważna jest poprawna identyfikacja procesów.