Kategorie: Maszyny i urządzenia Procesy przeróbcze
Prawidłowa odpowiedź to suszenie, co wynika bezpośrednio z charakterystyki miałów węglowych i ich składu. Suszenie to proces technologiczny, który polega na usuwaniu wilgoci z węgla, przede wszystkim tej wilgoci powierzchniowej i częściowo związanej. Co ciekawe, spora część miałów węglowych stanowi węgiel o podwyższonej zawartości wody, co automatycznie obniża jego wartość opałową – bo przecież energia zostaje marnowana na odparowanie tejże wilgoci podczas spalania. Z mojego doświadczenia wynika, że operatorzy zawsze zwracają uwagę na stopień wysuszenia miałów przed transportem do kotłów energetycznych. Moim zdaniem to podstawa, bo każdy kilogram wody to potencjalna strata ciepła i problem z efektywnością spalania. W branży energetycznej oraz w zakładach przygotowania paliw stałych suszenie jest traktowane jako standardowa operacja podnosząca jakość węgla, zwłaszcza gdy wymogi odbiorców są coraz bardziej restrykcyjne. Warto zauważyć, że inne operacje, takie jak aglomeracja czy brykietowanie, mogą poprawiać właściwości użytkowe, ale nie wpływają bezpośrednio na wartość opałową, jeśli nie towarzyszy im redukcja wilgoci. Często stosuje się suszenie mechaniczne (np. wirówki odwadniające), ale też termiczne – w suszarkach bębnowych z podgrzewanym powietrzem. Podsumowując, suszenie to nie tylko sposób na podniesienie wartości opałowej, ale też poprawa transportowalności i mniejsze ryzyko zapłonu samoczynnego, co jest często pomijane, a bardzo ważne w praktyce.