Prasy filtracyjne to zdecydowanie jedno z najważniejszych urządzeń do ciśnieniowego odwadniania zawiesin w obiegu wodno-mułowym. Ich działanie opiera się na wykorzystaniu różnicy ciśnień, która „wypycha” wodę z pulpy przez medium filtracyjne, najczęściej płótno filtracyjne. Efektem jest otrzymanie suchego ciasta filtracyjnego, które łatwo potem transportować lub dalej przetwarzać. W praktyce przemysłowej prasy filtracyjne, na przykład komorowe czy membranowe, świetnie radzą sobie z bardzo drobnymi frakcjami, gdzie inne metody, jak sita czy wirówki, nie dają już oczekiwanej skuteczności. Co ciekawe, jest to sprzęt, który pozwala na stosunkowo duże zagęszczenie osadu i wysoki stopień odzysku wody. Często stosuje się je po flokulacji, żeby jeszcze lepiej rozdzielić fazę stałą od ciekłej. W wielu zakładach, na przykład w górnictwie czy w oczyszczalniach ścieków przemysłowych, prasy filtracyjne są już wręcz standardem, bo pozwalają ograniczyć ilość odpadów płynnych i odzyskać czystą wodę do obiegu zamkniętego. Z mojego doświadczenia wynika, że warto znać ich budowę i zasadę działania, bo pojawiają się niemal na każdym etapie przeróbki, gdzie liczy się wysokie odwadnianie i czystość filtratu.
Wiele osób myli różne urządzenia do odwadniania, ponieważ ich nazwy brzmią dość podobnie, a zakres zastosowań czasem się pokrywa. Jednak jeśli mówimy konkretnie o odwadnianiu ciśnieniowym w obiegu wodno-mułowym, to kluczowe jest zrozumienie, jakie siły uczestniczą w rozdzieleniu fazy stałej i ciekłej. Sita łukowe to urządzenia głównie do wstępnej separacji większych cząstek, wykorzystujące działanie grawitacyjne i siłę przepływu, a nie ciśnienie. Ich skuteczność przy bardzo drobnych mułach jest mocno ograniczona, przez co nie można ich traktować jako urządzenia do odwadniania ciśnieniowego. Filtry próżniowe, choć brzmią podobnie do filtrów ciśnieniowych, stosują podciśnienie po stronie filtratu, a nie nadciśnienie, więc zasada działania jest zupełnie inna i stopień odwodnienia uzyskiwany na filtrach próżniowych jest niższy niż na prasach. Odwadniarki odśrodkowe natomiast bazują na sile odśrodkowej, a nie ciśnieniu mechanicznym - są świetne przy frakcjach średnich, ale nie zapewniają tak wysokiego odwodnienia jak prasy filtracyjne. Typowym błędem jest uznawanie wszystkich tych urządzeń za równoważne, podczas gdy każdy z nich ma swoje zastosowanie zależne od charakterystyki odwadnianego produktu. W przypadku potrzeby uzyskania bardzo suchego ciasta mułowego i maksymalnego odzysku wody to właśnie prasy filtracyjne są wybranym rozwiązaniem zgodnie z najlepszymi praktykami branżowymi.