Metan to gaz, który w stężeniu od około 5 do 15% w powietrzu tworzy tzw. mieszaninę wybuchową, co jest kluczową wiedzą szczególnie w branży górniczej i przemyśle przetwórstwa kopalin. W praktyce oznacza to, że już niewielka ilość metanu może spowodować zagrożenie wybuchem, jeśli zostanie zmieszana z powietrzem w odpowiednich proporcjach oraz pojawi się źródło zapłonu. To dlatego w kopalniach węgla kamiennego montuje się czujniki metanu i stosuje rygorystyczne procedury bezpieczeństwa. Z mojego doświadczenia nawet krótka chwila nieuwagi przy wentylacji wyrobisk może prowadzić do niebezpiecznego wzrostu stężenia metanu. Dobre praktyki branżowe wymagają ciągłego monitoringu atmosfery i stosowania urządzeń przeciwwybuchowych. Co ciekawe, granice wybuchowości metanu są dokładnie określone w przepisach BHP i normach branżowych – nie przez przypadek. Osobiście uważam, że każdy, kto pracuje przy przeróbce kopalin, powinien mieć to zakodowane, bo ryzyko jest realne i nie dotyczy tylko górników. Warto pamiętać, że inne gazy palne mają inne granice wybuchowości i nie każdy z nich stwarza zagrożenie w tych samych warunkach jak metan. Przykład z życia: w rejonach kopalń metanowych, czasem przez zwykłą nieszczelność wentylacji można przekroczyć dolną granicę wybuchowości i wtedy każda iskra to potencjalna tragedia. To nie są czcze ostrzeżenia – bezpieczeństwo zależy od wiedzy i przestrzegania procedur.
Wiele osób błędnie zakłada, że każdy palny gaz może utworzyć mieszaninę wybuchową z powietrzem w podobnych stężeniach, ale to nie do końca tak działa. Wybierając wodór lub tlenek węgla, łatwo pomylić specyfikę tych gazów z metanem, jednak granice wybuchowości są dla nich zupełnie inne. Wodór faktycznie jest wysoce wybuchowy, ale jego granice wybuchowości są znacznie szersze – od około 4 do nawet 75% w powietrzu. To oznacza, że w zakresie 5-15% wodór oczywiście też jest niebezpieczny, ale standardowo w praktyce przemysłowej to metan jest głównym problemem w podanym zakresie, zwłaszcza w górnictwie. Tlenek węgla z kolei tworzy mieszaninę wybuchową w powietrzu przy stężeniach ok. 12,5-74%, czyli dolna granica jest wyższa niż 5%, a poza tym jego toksyczność jest znacznie większym zagrożeniem niż wybuchowość w typowych warunkach kopalnianych. Ditlenek azotu w ogóle nie jest gazem palnym ani wybuchowym – to substancja toksyczna, ale nie bierze udziału w tego typu reakcjach. Typowym błędem jest utożsamianie każdego gazu z potencjalnym zagrożeniem wybuchowym bez znajomości konkretnych parametrów fizykochemicznych: zawsze warto sprawdzać dane techniczne i normy dotyczące danego gazu w wybranym środowisku pracy. Z mojego punktu widzenia, najważniejsze jest rozróżnienie, które gazy rzeczywiście zagrażają bezpieczeństwu w danym zakresie stężeń – metan jest tutaj szczególnie istotny dla przeróbki kopalin i górnictwa, co widać chociażby po ilości procedur BHP skupionych wokół niego. Brak właściwej wiedzy na temat właściwości gazów może prowadzić do lekceważenia ryzyka lub odwrotnie – do niepotrzebnej paniki. Dlatego polecam zawsze sięgać do źródeł branżowych i przepisów.