Mieszanki kruszywowo-popiołowe o uziarnieniu poniżej 30 mm zdecydowanie nie nadają się do oczyszczania surowców skaleniowych – to jest po prostu zupełnie inna technologia i inny segment branży. W praktyce takie mieszanki wykorzystuje się głównie przy rekultywacji terenów poeksploatacyjnych, budowie wałów czy nasypów drogowych, bo dobrze zagęszczają podłoże, poprawiają stabilność i ograniczają osiadanie. Natomiast oczyszczanie surowców skaleniowych to proces bardzo specjalistyczny, wymagający zastosowania dedykowanych urządzeń jak separatory, flotatory czy nawet specjalne odczynniki chemiczne, a nie masowych materiałów budowlanych. Uziarnienie, czyli wielkość ziaren, ma tu kluczowe znaczenie – przy przeróbce skaleni stosuje się inne frakcje, a nie typowe mieszanki kruszywowo-popiołowe. Branża surowców mineralnych mocno trzyma się tu wypracowanych standardów, bo chodzi o jakość końcowego produktu i efektywność procesu. Moim zdaniem warto zapamiętać, że kruszywowo-popiołowe mieszanki są dobrym materiałem do tworzenia podbudów, wałów oraz rekultywacji, ale nie do zadań wymagających precyzyjnej przeróbki chemicznej czy fizycznej surowców mineralnych, jak w przypadku skalenia. To zupełnie inna bajka technologiczna.
Pomylenie zastosowania mieszanek kruszywowo-popiołowych z procesami oczyszczania surowców skaleniowych to dość częsty błąd, bo oba obszary działalności przemysłu mineralnego operują na podobnych materiałach, ale mają zupełnie inne wymagania technologiczne. Mieszanki kruszywowo-popiołowe o uziarnieniu poniżej 30 mm sprawdzają się świetnie przy budowie nasypów drogowych, wałów przeciwpowodziowych oraz w rekultywacji terenów górniczych. Ich głównym atutem jest możliwość uzyskania stabilnego, jednorodnego podłoża o dobrych parametrach zagęszczenia i nośności – dlatego są wręcz standardem w inżynierii lądowej oraz rekultywacji. W tych zastosowaniach nie jest wymagana wysoka czystość surowca ani precyzyjna separacja poszczególnych składników. Natomiast oczyszczanie surowców skaleniowych wiąże się z zaawansowanymi procesami mineralurgicznymi, wymagającymi stosowania specjalistycznych urządzeń jak flotatory, separatory magnetyczne oraz precyzyjnie dobranych odczynników chemicznych. W takich procesach kluczowe są selektywność, kontrola frakcji ziarnowych i efektywność usuwania zanieczyszczeń, czego nie da się osiągnąć przy pomocy prostych mieszanek kruszywowo-popiołowych. Typowy błąd polega na założeniu, że każda frakcja mineralna nadaje się do dowolnego procesu, podczas gdy w rzeczywistości wymagania technologiczne są bardzo konkretne i restrykcyjne. Praktyka pokazuje, że dobre zrozumienie charakterystyki materiału oraz specyfiki procesu pozwala unikać takich nieporozumień.