Muły węglowe to drobnoziarniste odpady powstające w wyniku przeróbki węgla. W praktyce przemysłowej coraz częściej traktuje się je nie jako bezużyteczny odpad, lecz cenny surowiec wtórny. Właśnie z tego powodu produkcja energetycznych granulatów z mułów węglowych jest już właściwie standardem w nowoczesnych zakładach przeróbczych. Proces ten obejmuje zwykle zagęszczanie, suszenie oraz brykietowanie lub granulowanie drobnicy węglowej, czego efektem są granulaty o ustalonych parametrach – odpowiedniej kaloryczności, niskiej zawartości wilgoci i pyłów. Takie produkty trafiają potem do kotłowni przemysłowych, ciepłowni i elektrociepłowni, gdzie z powodzeniem zastępują tradycyjny węgiel, jednocześnie pozwalając ograniczyć negatywne skutki środowiskowe składowania mułów. Moim zdaniem to świetne wykorzystanie zasobów i przykład rozsądnego gospodarowania odpadami zgodnie z ideą gospodarki obiegu zamkniętego. Obserwuję, że coraz więcej zakładów korzysta z tej technologii, bo to opłacalne zarówno ekonomicznie, jak i ekologicznie. Warto znać te rozwiązania, bo normy branżowe, jak PN-G-95000 dotycząca paliw stałych, wyraźnie wskazują dopuszczalne parametry dla takich granulatów. Jeśli ktoś interesuje się nowoczesnymi technologiami przeróbki surowców, to właśnie takie rozwiązania – pozwalające na pełniejsze wykorzystanie nawet drobnych frakcji węgla – są teraz na czasie.
Muły węglowe, mimo iż są odpadem przeróbczym, mają dość specyficzne właściwości i ograniczony zakres zastosowań. Często spotykam się z mylnym przekonaniem, że można je bezpośrednio używać do produkcji mieszanek bitumicznych czy sztucznych nawozów. Tymczasem, jeśli chodzi o mieszanki bitumiczne, to stosuje się do nich przede wszystkim kruszywa mineralne, jak bazalt, granit czy żwir, a nie produkty pochodzenia organicznego czy resztkowego jak muły węglowe – ich właściwości fizykochemiczne po prostu nie spełniają wymaganych norm wytrzymałościowych i trwałościowych dla nawierzchni drogowych. Podobnie jest ze sztucznymi nawozami – muły węglowe nie zawierają odpowiednich składników odżywczych dla roślin, a obecność metali ciężkich czy innych zanieczyszczeń może wręcz zagrażać glebie i środowisku. Popularny mit dotyczy też wykorzystania mułów do produkcji cegieł i pustaków – tutaj najczęściej stosuje się popioły lotne lub żużle z energetyki, czasem domieszkę popiołów czy innych materiałów mineralnych, ale muły węglowe są problematyczne pod względem stabilności, mogą też powodować emisję gazów podczas wypalania ceramiki, co szkodzi jakości wyrobów i środowisku. Z mojego doświadczenia wynika, że takie błędy wynikają z uproszczeń – ktoś widzi czarne, sypkie odpady i od razu zakłada, że nadają się do wszystkiego, a w rzeczywistości tylko odpowiednio przygotowane muły, np. jako energetyczne granulaty, mają rzeczywiste zastosowanie przemysłowe. Rzetelna wiedza o właściwościach materiałów to podstawa bezpiecznej i efektywnej gospodarki odpadami.